Czytasz wiadomości znalezione dla zapytania: minimalne wynagrodzenia nauczycieli
Wiadomość
  Łódzcy nauczyciele tęsknią za Giertychem
Niskie wynagrodzenia nauczycieli?????
1962 zł zasadniczej minimalna stawka dla świeżo upieczonego absolwenta
zaczynającego pracę jako nauczyciel Tu link do całości
www.men.gov.pl/images/stories/Tabela/tabela%201.pdf
W zakładzie państwowym po wyższych studiach dostajesz 1200zł brutto.
Źle mają? 18 h pracy, wakacje, ferie itd. I niech mi nikt nie mówi, że mnóstwo
czasu zajmuje im sprawdzanie testów. Ile takich testów jest tygodniowo? Może
jeden najwyżej... Biedactwa...
 
  Główna przyczyna wypadków to wcale nie prędkość!
Na temat
Gość portalu: greg napisał(a):

> Coś mi się wydaje że wszystkie te Twoje posty to próba leczenia własnych
> kompleksów. Jakbyś więcej pracował to byłoby cię stać na BMW, a nie tylko na 60
> -
> konną fabię.

Umiesz pisac na temat?
To pisz z sensem albo nie pisz nic.

Jak nie zalapales tego fragmentu o BMW i oficjalnych zarobkach, to nie probuj
zrozumiec bardziej skomplikowanych tekstow.

A wracajac do finskiego pomyslu na mandaty, to faktycznie - przy powszechnie
stosowanym zanizaniu oficjalnych dochodow w celu oszczednosci na ZUSIE,
okazaloby sie ze nauczyciel powinien zaplacic 200 zl a szarostrefowy z
minimalnym oficjalnym wynagrodzeniem np. 50 zl.
A ile zaplacilby bezrobotny?
Pewnie nic.

To juz lepiej ten wloski system, ale dla Polakow powinni podniesc ten prog cofki
prawa jazdy - 40 to stanowczo za malo!

pzdr
  Dziesięć lat do nauczyciela dyplomowanego
arkadyjskie......
(...)Tylko trzeba dać
właścicielowi pełną władzę do władania swoim, a nie - jak to jest
obecnie - jedynie władzę do kontroli rachunków.
Kuratorium/ministerstwo niech ustanawia normy minimalne i sprawdza,
czy są spełnione (jak inspekcja sanitarna w knajpie). Jest tu jeszcze
wiele do zrobienia! Niech też weryfikuje efekty przez egzaminy
zewnętrzne mozliwie najcześciej. O reszcie - zatrudnieniu, zwolnieniu,
wynagrodzeniu, sposobach bieżącej kontroli jakości itp. - powinien
decydować właściciel. Jego sprawa jak to zrobi.(...)

Wydaje się bardzo prosta twoja rewolucyjna koncepcja : samorząd jest
właścicielem szkoły, dyrektor (czy dobrze rozumiem?) decyduje o zatrudnieniu,
nie ma żadnej KN. Dobry nauczyciel (wg rozeznania właściciela, czyli wyników
pracy) dobrze zarabia, słabszy mniej lub szuka pracy. Podoba mi się :) Podoba
mi się też twój komentarz dot. obecnej formuły awansu.
A jeżeli samorząd jest biedny i oszczędny? I wcale mu na szkolnictwie nie
zależy? Jeżeli już dzisiaj, przy pozornej "własności" dyrektorzy dostają
zalecenie, by zatrudniać kontraktowych i stażystów, bo tańsi? Tu widzę
utopijność koncepcji: zakładasz mądrość i dojrzałość wszystkich decydujących o
oświacie :)
  pyt do nauczycieli-bibliotekarzy
Czy dla nauczycieli należą się dodatki za prace w warunkach szkodliwych oraz
dodatki za prace przy obsłudze monitorów ekranowych jak i dodatki za prowadzenie
spraw bhp w szkole.
Wymienione powyżej sprawy reguluje Karta Nauczyciela oraz Rozporządzenie
Ministra Edukacji Narodowej z dnia 11 maja 2000r. w sprawie wysokości
minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli, sposobu obliczania
stawki wynagrodzenia zasadniczego za jedną godzinę przeliczeniową, wykazu
stanowisk oraz dodatkowych zadań i zajęć uprawniających do dodatku funkcyjnego,
ogólnych warunków przyznawania dodatku motywacyjnego, wykazu trudnych i
uciążliwych warunków pracy stanowiących podstawę przyznania dodatku za warunki
pracy oraz szczególnych przypadków zaliczania okresów zatrudnienia i innych
okresów uprawniających do dodatku za wysługę lat(Dz.U. Nr 39, poz. 455).

Cytowane powyżej rozporządzenia uchyliło rozporządzenie MEN z dnia 20 kwietnia
1998 r. w sprawie wykazu trudnych i uciążliwych warunków pracy oraz
szczegółowych zasad wypłacania nauczycielom dodatku z tytułu pracy w tych
warunkach (Dz.U. Nr 58, poz. 368).

Zgodnie z obowiązującym aktem prawnym organ prowadzący szkołę będący jednostką
samorządu terytorialnego określa w drodze regulaminu m.in.wysokość stawek oraz
szczegółowe warunki przyznawania dodatku za warunki pracy. Szczegółowy sposób i
warunki wypłacania jakichkolwiek dodatków jakie przewiduje Karta Nauczyciela
nalezy do wyłącznej kompetencji organu prowadzącego.
W chwili obecnej również dotyczy to pracy przy obsłudze monitorów ekranowych.
 
  nauczyciel + pielęgniarka = beznadzieja
ok, melemire, widze, ze mowimy o dwoch zazębiajacych sie ale roznych sprawach
1. polityka wynagradzania /minimalna placa, place oficjalne a rzeczywiste itd..,
swiadczenia pracownicze., (nauczyciele przynajmniej moga korzystac z wszelkich
dostepnych przepisami swiadczen -pracownicy prywatnych firm na ogol maja tylko
obowiazki :) pracujac 2,3razy dluzej a zarabiajac niewiele wiecej../
zgodze sie ze jest to chore- ale to nie tylko odczuwaja na sobie nauczyciele i
pilegniarki!
2. pokutujace w spadku po poprzednim systemie przekonanie, ze czy sie stoi czy
sie lezy -sie nalezy

gdybym przez kilka lat po studiach nie harowala w pracy jak wol wiele godzin
dziennie + weekendy poswiecone a dodatkowe studia , ....to teraz bym zapewne
zarabiala podobnie jak autor i podobnie narzekala na beznadzieje...
  Na związkowcu czapka gore
21 postulatów

1. Polska obywateli, nie elit!
2. Europejska płaca minimalna!
3. Natychmiastowy program ratowania polskiego przemysłu
stoczniowego, zbrojeniowego, wydobywczego, energetycznego i kolei!
4. Rządowy program wsparcia polskiego rolnictwa, rybołówstwa i
przetwórstwa!
5. Emerytury i renty wolne od podatku dochodowego!
6. Wzrost wynagrodzeń w służbie zdrowia!
7. Stop prywatyzacji szpitali. Bezpłatna, powszechnie dostępna
opieka medyczna.
8. Zachowanie Państwowego Ratownictwa Medycznego!
9. Zakaz eksmisji na bruk!
10. Przywrócić prawo do wcześniejszych emerytur!
11 Tani transport publiczny!
12. Dochód gwarantujący minimum godnej egzystencji!
13 Kodeks pracy równy dla całej Europy
14. Kara więzienia dla niepłacących za pracę!
15. Więzienie dla oszustów wymuszających samozatrudnienie!
16. Bezpłatny Internet dla wszystkich!
17. Zniesienie obowiązku odrabiania chorobowego i dni oddawania
krwi, przy przechodzeniu na emeryturę!
18. Podwyżki płac dla nauczycieli i pielęgniarek!
19. Przyjęcie Europejskiej Karty Praw Podstawowych!
20. Rozpoczęcie przez rząd natychmiastowych rozmów z Komisją
Europejską w sprawie zniesienia regulacji dyskryminujących polskie
pielęgniarki i położne w zakresie wykształcenia!
21. Jawny dialog pomiędzy społeczeństwem i władzą, przy pełnej
reprezentacji stron!
APEL
Bądźmy razem, powiedzmy Veto elitom politycznym
  Na związkowcu czapka gore
Gość portalu: Gdańszczanin napisał(a):

> Twoje komentarze sieją liberalnym jadem
21 postulatów

1. Polska obywateli, nie elit!
2. Europejska płaca minimalna!
3. Natychmiastowy program ratowania polskiego przemysłu
stoczniowego, zbrojeniowego, wydobywczego, energetycznego i kolei!
4. Rządowy program wsparcia polskiego rolnictwa, rybołówstwa i
przetwórstwa!
5. Emerytury i renty wolne od podatku dochodowego!
6. Wzrost wynagrodzeń w służbie zdrowia!
7. Stop prywatyzacji szpitali. Bezpłatna, powszechnie dostępna
opieka medyczna.
8. Zachowanie Państwowego Ratownictwa Medycznego!
9. Zakaz eksmisji na bruk!
10. Przywrócić prawo do wcześniejszych emerytur!
11 Tani transport publiczny!
12. Dochód gwarantujący minimum godnej egzystencji!
13 Kodeks pracy równy dla całej Europy
14. Kara więzienia dla niepłacących za pracę!
15. Więzienie dla oszustów wymuszających samozatrudnienie!
16. Bezpłatny Internet dla wszystkich!
17. Zniesienie obowiązku odrabiania chorobowego i dni oddawania
krwi, przy przechodzeniu na emeryturę!
18. Podwyżki płac dla nauczycieli i pielęgniarek!
19. Przyjęcie Europejskiej Karty Praw Podstawowych!
20. Rozpoczęcie przez rząd natychmiastowych rozmów z Komisją
Europejską w sprawie zniesienia regulacji dyskryminujących polskie
pielęgniarki i położne w zakresie wykształcenia!
21. Jawny dialog pomiędzy społeczeństwem i władzą, przy pełnej
reprezentacji stron!
APEL
Bądźmy razem, powiedzmy Veto elitom politycznym
  zapłata za wykonaną pracę
zapłata za wykonaną pracę
ktoś myśli o zapłaceniu za tę ogromną pracę ?

"Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu po raz kolejny oświadcza, co
następuje:

1. Z dniem 21 lutego 2003 r. znowelizowane zostało rozporządzenie Ministra
Edukacji Narodowej z dnia 11 maja 2000 r. w sprawie wysokości minimalnych
stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli ... (Dz. U. Nr 39, poz. 455 z
późn. zm.). W oparciu o upoważnienie do określania ogólnych warunków
przyznawania dodatku motywacyjnego utworzona została ścieżka legalnego
wypłacania nauczycielom dodatkowego wynagrodzenia za przeprowadzanie egzaminu
dojrzałości: wprowadzono możliwość przyznania dodatku motywacyjnego m.in. za
pracę przy egzaminach dojrzałości. Jest to regulacja szczególnie korzystna
dla nauczycieli, pozwala bowiem dyrektorom szkół na przyznawanie dodatków z
tego tytułu niezależnie od tego, czy wcześniej przewidziano taką możliwość w
regulaminie wynagradzania obowiązującym w danej JST."

Pani Prezydent zna problem najdokładniej !
Czy dyrektorzy skierowali jakieś wnioski, czy się tradycyjnie boją ?
Czy jeśli dyrektorzy nie zgłoszą się , to P.P. coś zaleci z własnej
inicjatywy?
  Edukacja muzyczna Jasia K.
arana napisała:
> Onufry, nie: ile?, tylko czy może za to przeżyć?

***

Arano,

Moj host-profesor, czlowiek bardzo zajety znalazl na
japonskich stronach internetowych, zarobki nauczycieli
szkol podstawowych w Japonii. Sa one funkcja rosnaca
wieku nauczyciela (podaje wg wieku, oraz w japonskich Jenach):

22-23 180.000
24-27 200.000
28-31 240.000
32-35 290.000
36-39 340.000
40-43 380.000
44-47 410.000
48-51 430.000
52-55 460.000
56-59 490.000

Sa to stawki minimalne, nauczyciele dostaja dodatki na dojazdy
do pracy.

100 Jenow to ok. 2.15 zl

Koszty zycia w Japonii sa zblizone do polskich (w niektorych
sprawach nizsze, w innych wyzsze). Widac, ze japonscy nauczyciele
zrabiaja o wiele wiecej niz ich polscy koledzy. Np. nauczyciel
w wieku 45 lat zarabia ok. 8.000 zl.

To niskie wynagrodzenie nauczycieli w Polsce, ma powazne
konswkwencje nie tylko w muzyce. Do przeszlosci nalezy
fakt, ze polscy uczniowie zajmowali wysokie pozycje
na olimpiadach medzynarodowych z matematyki. Obecnie
Polacy sa daleko - ba, wyprzedza nas Turcja, ktora 15 lat
temu w ogole nie liczyla sie w tych zawodach, a obecnie
liczy sie - w Turcji na nauke lozy sie teraz bardzo duze
pieniadze.

Pozdr.
O.
  Szkoda, ze nie jestesmy "druga Japonia" :-)
Coz, skoro arana nie kupila mojej wypowiedzi o zarobkach
nauczycieli szkol podstawowych w Japonii, powielam ten post
w tym watku (jego tytul bardzo dobrze pasuje do postu):

***

Moj host-profesor, czlowiek bardzo zajety znalazl na
japonskich stronach internetowych, zarobki nauczycieli
szkol podstawowych w Japonii. Sa one funkcja rosnaca
wieku nauczyciela (podaje wg wieku, oraz w japonskich Jenach):

22-23 180.000
24-27 200.000
28-31 240.000
32-35 290.000
36-39 340.000
40-43 380.000
44-47 410.000
48-51 430.000
52-55 460.000
56-59 490.000

Sa to stawki minimalne, nauczyciele dostaja dodatki na dojazdy
do pracy.

100 Jenow to ok. 2.2 zl

Koszty zycia w Japonii sa zblizone do polskich (w niektorych
sprawach nizsze, w innych wyzsze). Widac, ze japonscy nauczyciele
zrabiaja o wiele wiecej niz ich polscy koledzy. Np. nauczyciel
w wieku 45 lat zarabia ok. 8.000 zl.

To niskie wynagrodzenie nauczycieli w Polsce, ma powazne
konswkwencje nie tylko w muzyce. Do przeszlosci nalezy
fakt, ze polscy uczniowie zajmowali wysokie pozycje
na olimpiadach miedzynarodowych z matematyki. Obecnie
Polacy sa daleko - ba, wyprzedza nas Turcja, ktora 15 lat
temu w ogole nie liczyla sie w tych zawodach, a obecnie
liczy sie - w Turcji na nauke lozy sie teraz bardzo duze
pieniadze.

Pozdr.
O.
  Edukacja bierze coraz więcej
witam ponownie
1. Wynagrodzenie na nauczycieli w zależności od ich stażu pracy i stopnia JEST
> FINANSOWANE Z BUDŻETU PAŃSTWA. Miasto tylko pośredniczy.. tak jak bank, na
> który wpływa Twoje wynagrodzenie ;))) Jeśli Małkowski zwolni starych to
> dostanie znacznie mniej kasy

skoro jest tak jak mówisz to dlaczego podaja to jako wydatki miasta ?? -
dostana mniej, bo mniej beda potrzebowali, proporcjonalnie do ilosci
nauczycieli beda tak wlasnie dostawac, zamiast na 200 dyplomowanych beda
dostawac na 200 kontraktowych,

ad 2 tak samo jak wyzej - zamiast dostawac 4 tys na 200 dyplomowanych bedzie
dostawal załozmy dwa na 200 kontraktowych, jakie ma zanczenie czy bedzie to
100 mln czy 80 jezeli ilosc nauczycieli sie nie zmieni a zmieni sie tylko i
wylaczeni to ile im trzeba placic ??

ad 3
z tego co wiem to przepisy sie zmieniły i minimalny okres w jakim można uzyskać
dyplomowanie to 10 lat..., i w tym okresie duzo innych nauczycieli juz osiagnie
wiek emerytalny,i na biezaco po uzyskaniu wieku takiego powinni byc zwalniani

a co do szkolen to z tego ci sie tez orientuje to wszelakie doplaty do szkolen
sa w gestii dyrektorow szkol, i dofinansowania nie sa zbyt duze...
  Ile zarabiają laureaci konkursu "Grasz o staż"
Witam, moze i nie sa to jakies powalajae kwoty, ale zerknij moze
na ta liste ponizej...
i skromniej prosze, skromniej...

0 zł - aplikant w kancelarii adwokackiej w Poznaniu (zdał na
aplikację za trzecim podejściem). Pracuje za darmo 45 godzin
tygodniowo, kancelaria płaci za niego minimalny ZUS. Ma 30 lat,
jest na utrzymaniu żony i rodziców.

810 zł - aplikantka kancelarii adwokackiej w Poznaniu, dodatkowo
do 500 zł na rękę procentu od wartości zleceń przyjmowanych
przez kancelarię. Ma 27 lat, pomagają jej rodzice. Na aplikację
zdała za pierwszym podejściem, po jej zakończeniu chce otworzyć
własną firmę prawniczą.

1408 zł - asystentka w kancelarii prawnej we Wrocławiu. Jest na
aplikacji radcowskiej, więc prowadzi niektóre sprawy i doradza
klientom, pracuje 50 godzin tygodniowo. W tym roku jej
wynagrodzenie pogorszyło się (zmieniła pracę, zarabiała 2000).
27 lat, wykształcenie wyższe.

1 408 zł - nauczyciel podstaw prawa w szkole policealnej w
Białymstoku (18 godzin tygodniowo). Po dwóch latach pracy dostał
200 zł podwyżki. 27 lat, wykształcenie prawnicze.
  Budżetówka 2004: Nauczyciele
Proszę porównać pozycje z tabeli wynagrodzeń dla nauczycieli z najniższym
wynagrodzeniem obowiązującym od 01 stycznia 2004 r.
"DANE PODSTAWOWE
Minimalne wynagrodzenie za pracę
Od 1 stycznia 2004 r. minimalne wynagrodzenie za pracę wynosi 824,00 zł "
Chyba nie wymaga to żadnego komentarza.
  nauczyciel stazysta
Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu

z dnia 14 kwietnia 2004 r.

zmieniające rozporządzenie w sprawie wysokości minimalnych stawek wynagrodzenia
zasadniczego nauczycieli, sposobu obliczania wysokości stawki wynagrodzenia
zasadniczego za jedną godzinę przeliczeniową, wykazu stanowisk oraz dodatkowych
zadań i zajęć uprawniających do dodatku funkcyjnego, ogólnych warunków
przyznawania dodatku motywacyjnego, wykazu trudnych i uciążliwych warunków
pracy stanowiących podstawę przyznania dodatku za warunki pracy oraz
szczególnych przypadków zaliczania okresów zatrudnienia i innych okresów
uprawniających do dodatku za wysługę lat.

www.menis.gov.pl/prawo/wszystkie/rozp_277.php
  Kucharki nie chcą gotować dla nauczycieli
Gość portalu: gość napisał(a):

> Ten post pisał chyba nauczyciel matematyki - ekonomii oraz dietetyk.
> Przykro to stwierdzić, ale nauczyciela poprostu ośmieszają się
> takimi wypowiedzaimi.
> Obiady są gotowane dla uczniów i cyt. "na ogół jest to zupa, gdzie
> mięso można zobaczyć tylko pod lupą lub inna tego typu POtrawa" - co
> na to sanepid, co na to dyrekcja, co na to władza samorządowa, co na
> to rodzice?????
> Proszę również zapytać ucznów jakie jest aktualne najniższe
> wynagrodzenie. Nauczyciele nie wiedzą?! I kto to uczy nasze dzieci?!
Choć zwykle nie dyskutuję z osobami, co nie są (nie potrafią) w stanie ujawnić
choć swojego nicku, to.:
Niech Ci będzie, że jestem nauczycielem matematyki-ekonomii (choć nie słyszałem
o takim przedmiocie). Jednocześnie jestem dietetykiem (takie hobby). Czy to
jakieś przewinienie? To tytułem wstępu.
1. Niby co sanepidowi do tego czy zupa ma 1 czy 2 kawałki mięsa. Dopóki jest
świeże, dopóty nic im do tego. Co rodzicom do tego, nie podoba się - nie płać,
poza tym w tej cenie kotlety schabowe mają być?. Samorząd, jeżeli chce
pełnowartościowe posiłki niech zatrudni dietetyka. Inaczej każda kucharka powie,
że jej zdaniem jest wszystko OK.
2. Chyba wiem do czego pijesz zarzucając mi, że nie znam ile wynosi minimalna
płaca. Niby ta wiedza jest taka potrzebna? Zauważ, że w przykładzie je 20
nauczycieli, więc należy się dodatkowo tylko 2/5 etatu. Więc niewiele się
pomyliłem (bodajże o 30 zł) się pomyliłem. I dalej nie wiem, po co ta wiedza
nauczycielowi. No poza nauczycielem rachunkowości.
  Akcja "Szkoła z klasą" :-)
Gość portalu: Zielicz napisał(a):

> Jest tylko jedna osoba, która to wie na pewno i może potwierdzić(!).Co do
> reszty - różniąc się poglądami, warto zachować odrobinę kultury.

Szanowny Panie!

Zgodnie z rozporządzeniem z 22.05.01, aktualna MINIMALNA stawka wynagrodzenia
zasadniczego brutto dla nauczyciela mianowanego z kwalifikacjami
wynosi 1453 zł, co daje do wypłaty 1018 zł. Przyjmujac, że dyrektor
ma 10-letni staż i dodatek funkcyjny 15% (czy są gdzieś mniejsze?)
otrzymujemy 1816 zł brutto czyli 1257 zł do wypłaty.

Ta wiedza kazała mi zakwestionować wiarygodność pańskiej "informacji".
Jeśli mimo to informacja jest prawdziwa, to oznacza to jedynie, że mamy do
czynienia ze skrajnie nietypowym przypadkiem, który w żadnym razie
nie powinien być przywoływany w poważnej dyskusji.

Biorąc pod uwagę powyższe, obawiam się, że różnią nas nie tylko
poglądy na sprawę sposobów oceniania pracy szkoły, ale także poglądy
na wymagania, jakie powinna spełniać rzetelna argumentacja.
Wyjaśniam, że zasygnalizowanie Panu tego faktu mieści się w uznawanych
przeze mnie standardach dyskusji z zachowaniem "odrobiny kultury".
W tej sprawie zapewne także mamy odmienne poglądy.

Prawdopodobnie na tym lista naszych odmienności się nie kończy
i pewnie powinniśmy sie nauczyć z tym żyć, dalej chodząc po tych
samych ulicach. Jak dotąd nam się to udawało.

Pozostając przy swoich poglądach, ale z niezmiennym szacunkiem
Marek.Pawlowsk@fuw.edu.pl
ojciec kilkorga uczniów
  Sejmowa komisja edukacji chce, by rząd przeznac...
Z tych pieniędzy może nauczyciele pracjący w komisjach będą opłaceni zgodnie z
przysługującymi im stawkami. Ile można pracować za friko. Pracownicy
supremarketów w sądzie dochodzą swoich praw i wynagrodzeń za nadgodziny. Szkoły
mają związki zawodowe (nic o nich od dłuższego czasu nie słychać), które zajęte
są sobą i chyba przyszłą kampanią wyborczą a zapominają do czego zostały
powołane.PIP też nabrała wody w usta i udaje że nie wie o co tu chodzi.
Do sądu Panowie i Panie a póżniej do komornika. Niewolnictwo w tym kraju
demokratycznym weszło w modę.Kwota kilkuset złotych za miesięczną pracę
relatywnie odpowiada gaży niewolnika na plantacji niezbędnej do utrzymania
minimalnej kondycji fizycznej.
  Zamieszanie wokół dodatków dla przedszkolnych w...
O ignorancji i niekompetencji świadczy wypowiedź, w której ktoś używa
określenia "wychowawca" w odniesieniu do nauczyciela przedszkola. W
rozporzadzeniu MENiS w sprawie wysokości minimalnych stawek wynagrodzenia
zasadniczego nauczycieli, ogólnych warunków przyznawania dodatków do
wynagrodzenia zasadniczego oraz wynagradzania za pracę w dniu wolnym od pracy z
dnia 31 stycznia 2005 r. (Dz. U. Nr 22, poz. 181) jest wyraźnie określone, komu
przysługuje dodatek funkcyjny. Przysługuje on "wychowawcy klasy", a w
przedszkolu nie ma klas, tylko oddziały. Również w rozporządzeniu w sprawie
ramowych statutów publicznego przedszkola oraz publicznych szkół z 21 maja 2001
r. w przypadku przedszkola wystepuje tylko określenie "opiekun grupy",
natomiast "wychowawca" jest w szkole. Z tego wniosek - dodatki funkcyjne za
wychowawstwo w przedszkolu są niezgodne z prawem...
  Awanse na bruk
> 4. Statutowa płca minimalna dla wszystkich nauczycielek nauczania początkowego.

Nie wiem jak Ty, ale jak wolalbym zeby moje dziecko w przedszkolu czy w klasach
1-3 bylo pod opieka profesjonalisty. Wnioskuje, ze nie masz raczej pojecia o
pracy nauczyciela w przedszkolu lub nauczania poczatkowego (mam oczywiscie na
mysli dobrych nauczycieli), lub masz zle doswiadczenia. Od tych poczatkow
nauczania wiele zalezy. Ja na szczescie spotkalem sie z dobrymi nauczycielami
mojego dziecka (w przedszkolu) i widzac ich prace i efekty uwazam, ze zasluguja
na b.dobre wynagrodzenie.
  romanistka w Anglii
Dziekuje Ci za wszelkie informacje!!! Postaram sie juz powysylac moje CV.
Myslalam, zeby zarejestrowac sie na stronie councilu ale tam jest pytanie czy
mam angielskie QTS czy nie. Nie ma innej opcji co oznacza, ze na przyklad nie
moge wpisac iz czekam na QTS. Nie wiem co mam w tej sytuacji zrobic... Z
drugiej strony sobie mysle, ze do czasu az ktokolwiek sie do mnie odezwie, ten
status juz otrzymam i wszystko bedzie OK. Wiem, ze z jednym jezykiem obcym jest
tu ciezko bo juz widzialam moduly: francuski + hiszpanski lub fr + niemiecki.
Ja niestety nie mam uprawnien do nauczania drugiego jezyka mimo, ze na
romanskiej mialam rowniez j. wloski. Jesli chodzi o kwestie godzin to nie do
konca rozumiem braku okreslonego czasu pracy. Czy to jest tak, ze jezeli
zaproponuja komus part time i dadza zaledwie kilka godzin to bedzie on mial
stawke godzinowa a nie konkretne roczne wynagrodzenie??? Dowiedzialam sie np,
ze nauczyciel dotstaje place minimalna rowna okolo 20k rocznie. Ile godzin w
miesiacu musi zatem przepracowac, zeby taka stawke dostac??? Przepraszam, ze
mam tyle pytan ale jestem juz w Anglii od roku i nic w tym kierunku nie robilam
poniewaz na kazdym kroku udzielano mi blednych info. Np, ze musze robic PGCE bo
w przeciwnym razie nie bede mogla uczyc w Anglii wcale. Teraz dowiedzialam sie,
ze jest inaczej i chce za wszelka cene nadrobic zmarnowany czas!!! Jeszcze raz
wielkie dzieki za odzew. Magda
  romanistka w Anglii
magda4277 napisała:

> Jesli chodzi o kwestie godzin to nie do
> konca rozumiem braku okreslonego czasu pracy. Czy to jest tak, ze jezeli
> zaproponuja komus part time i dadza zaledwie kilka godzin to bedzie on mial
> stawke godzinowa a nie konkretne roczne wynagrodzenie??? Dowiedzialam sie np,
> ze nauczyciel dotstaje place minimalna rowna okolo 20k rocznie. Ile godzin w
> miesiacu musi zatem przepracowac, zeby taka stawke dostac???

Magda, to nie jest tak, ze nie ma okreslonego czasu pracy. Nie jest on
jednolity dla calego kraju (w przeciwienstwie np. do Polski, gdzie caly etat to
18 godzin), ale jest okreslony dla danej szkoly. Podam na przykladzie mojego
nie-meza. Zaczyna lekcje o 8.55, konczy o 15.10. Kazda lekcja trwa 50 minut
plus kilka przerw (w tym 45 minut na lunch). Lacznie w ciagu dnia ma 6
jednostek lekcyjnych. W przypadku nauczyciela uczacego w tej szkole full time
bedzie oznaczalo 30 lekcji tygodniowo.

Znam inna szkole, w ktorej lekcje zaczynaja sie i koncza o tej samej godzinie
co w szkole powyzej, ale jedna lekcja trwa rowna godzine zegarowa. W sumie w
ciagu dnia jest tych lekcji 5, a w miesiacu 25.
  Politycy, do roboty!
Politycy, do roboty!
Czyżby powoli rozpoczynała się powtórka pamiętnych wydarzeń z lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku:

"Kilkutysięczny marsz związków zawodowych przeszedł wczoraj przez Warszawę. Ubodzy, źle opłacani za ciężką pracę ludzie przyjechali do stolicy, by posłom i członkom rządu powiedzieć: „Do roboty!”. Związkowcy chcą, by jeszcze przed końcem kadencji Sejm przyjął pakiet ustaw korzystnych dla ludzi pracy.

Chodzi m.in. o wzrost minimalnego wynagrodzenia, które wynosi dzisiaj niewiele ponad 600 zł. Za tę sumę wiele osób musi utrzymać siebie i swoje rodziny. Odpowiedni projekt autorstwa SLD-UP leży w parlamencie. Podobnie jak projekty ustaw o dodatkach pieniężnych dla emerytów i rencistów i o tzw. emeryturach pomostowych dla osób pracujących w niebezpiecznych warunkach. O prawo do tych świadczeń, które zastąpią obecne wcześniejsze emerytury, walczy wiele grup zawodowych.
Lewica i związki spierają się w tej sprawie z rządem Marka Belki, który próbuje zablokować dostęp do „pomostówek” m.in. nauczycielom, artystom czy marynarzom."

Źródło:
www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2005052024
  Superpłace dla drogowców
I tu jestes w błędzie, dobry profesor nie utrzymuje się z działalności
dydaktycznej. W takim wypadku powinien być tylko (starszym) wykładowcą
akademickim (odpowiednik nauczyciela). Studiowalem informatykę i na mojej drodze
spotkałem różnych pracowników naukowych, od tych co faktycznie wykonując minimum
dostają minimalną płacę, po tych, co poprzez swój rozwój (i zbudowanie twórczego
zespołu badawczego - bo profesor sam wózka nie ciagnie) zagwarantowali sobie
pozycję zarówno na uczelni jak i poza nią i mają wiele źródeł dochodu (od
tantiem za publikacje,pieniędzy za opiekę nad przewodami doktorskimi,funduszy z
wielu grantów naukowych, dotacji firm, wynagrodzeń za prace w ciałach doradczych
dla biznesu)
  Oto "solidarne państwo" Lecha Kaczyńskiego.
bebe255 napisała:

> W przypadku sfery budzetowej jest jeden organ decydujacy o wysokosci
> minimalnych stawek.

Dlatego w poszczególnych grupach zawodowych wysokości wynagrodzeń są ustalane
odgórnie - policja, wojsko, nauczyciele. Nie wyobrażam sobie aby mogło być
inaczej.
  Debata ekonomistów: winna demografia, nie OFE
Jeśli wszyscy dostaniemy w d.pę za to , że nasi rodzice urodzili się w socjalistycznym kraju, a politykom zabrakło odwagi do wcześniejszego przeprowadzenia reform tuż po 89, to może czas wymusić oszczędności na obecnych emerytach? Zmniejszyć emerytury (do poziomu minimalnego wynagrodzenia, skoro ja za tyle przez miesiąc pracuję i z pewnością większość Polaków z Polski B,to emeryt za to nie przeżyje?), zlikwidować wszystkie wcześniejsze uprawnienia emerytalne i przywileje emerytalne (ROLNICY!!!górnicy, nauczyciele, policjanci, wojskowi, sędziowie, prokuratorzy itd. itp.) i zlikwidować emerytury księży za pieniądze podatników (w końcu dostali zwrot zagrabionego przez komunizm mienia a to był argument, by państwo ich na starość utrzymywało). Dlaczego za komunizm i niewydolność systemu konsekwencje mają ponieść tylko przyszli emeryci, dziś młodzi ludzie?Dlaczego obecni emeryci-wyborcy są nie do ruszenia?
  Zdrowie, sport, kultura, oświata - prywatne w PT
Zdrowie, sport, kultura, oświata - prywatne w PT
Ostatnio jakby więcej dzieje się w sferze kultury. Obserwujemy coraz
szrszą ofertę imprez skierowanych do różnorodnych grup odbiorców.
Mamy koncerty, przedstawienia, wystawy. Odbywają się zarówno w nowo
wyremontowanych wnętrzach, jak też wprost na ulicach. Bardzo fajne
imprezy organizuje wraz z Urzędem Miasta, stowarzyszenie: galeria
OFF. Nawet BWA zostało znokautowane (zresztą słusznie). Podobnie w
dziedzinie sportu. Wypłacane przez Urząd Miasta stypendia dla
zawodników zmotywowały ich na tyle, że mamy sukcesy ku uciesze
kibiców. Prywatne kluby sportowe zasilane z miejskiej kasy to niezły
przepis na sukces. Jeśli chodzi o służbę zdrowia to już całkiem inna
bajka. Od czasu do czasu Miasto rzuci jakiś ochłap szpitalowi - bo
to mało medialne. Oświata to dopiero gratka. W naszym mieście jest
sporo prywatnych szkół, często mieszczących się w miejskich
obiektach. Wystarczy przeanalizować budżet miasta żeby spostrzec ile
pieniędzy jest tam kierowanych. Nauczyciele i uczniowie to spora
grupa ludzi, którymi można fajnie manipulować emocjonalnie. Dlaczego
w szkołach podległych Miastu wypłaca się pensje nauczycielskie na
minimalnym poziomie. Są gminy które korzystniej kształtują
wynagrodzenia nauczycieli. A może to wszystko sprywatyzować i
przestać ludziom mydlić oczy?
  Nauczyciele awansują, a uczniowie nie
Jedyna droga awansu finansowego (inny to tylko fanfaronada) jest staranie się o
wyzszy stopień nauczycielski. Stawka dla nauczyciela jest sztywna na poziomie wg
ustalonych przez ministerstwo stawek minimalnych. Wprowadzić mechanizmy awansu
inne niż stopnie nauczycielskie (co wiąże się z wiekszymi nakładami na
wynagrodzenia) i bedzie można dowolnie manipulować wynikami nauczania. Pan
płaci, Pan wymaga. W dobrej szkole dobry nauczyciel powinien zarabiać więcej a
nie tyle samo co nauczyciel ze szkoły z ogona. Ale pieniędzy nie ma, wszystko
pozostanie jak jest. Bye.
  Nauczyciele zarabiają za dużo, jakby przeliczyć
Teraz już radko kto pracuje po 40 godzin tygodniowo. Tak naprawdę
> jest to więcej bez dodatkowej zapłaty np. 60 godzin za najniższe
wynagrodzenie
> tj 850 zł. Zwykły nauczyciel w ogóle nie zna przepisów oświatowych, nawet ich
> nie czyta.

Zgadza się. Nauczyciel też czasami pracuje nawet więcej niż 60 godz. i też bez
dodatkowej zapłaty. Jeśli jest młodym nauczycielem to też pracuje za minimalną
stawkę.
Jeśli uważasz, że jest mu tak dobrze, nic straconego, składaj podanie do
szkoły, też bedziesz nauczycielem, który zarabia krocie. Powodzenia
  Kompletny paraliż poczty
Nie rozumiem popierających!!!!!!!!!
Ludzie, oni chcą minimalnej pensji 1500 zł (czyli na starcie!!!!!!!), a nie
dostarczają obecnie emerytur i rent wynoszących kilkaset zł (emerytura
nauczyciela z wyższym wykształceniem, po ponad 30-tu latach pracy - 1200 zł
brutto). Do tego prawie każdy otrzymujący wynagrodzenie z rąk listonosza
zostawia mu jakięś drobne - czy po podwyżce on będzie zaokrąglał na korzyść tym
najbiedniejszym, czy raczej dalej brał?
To jakieś szaleństwo nauczyciel, lekarz, pracownik naukowy na starcie mają dużo
mniej, zresztą nie tylko na starcie (po 10 latach pracy też) -a wymaga się od
nich więcej niż od listonoszy, nie wspomnę o wykształceniu.
Dziwię się tym, którzy popierają takie rządania pracowników poczty. Ja popieram
rządania warunków pracy zgodnych z kodeksem pracy, ale 1500 zł "na dzień dobry"
jest dla mnie oburzające.
  Zapłacą belfrom za matury, całe 60 tys. zł .......
oto cytat najnowszy

"2009-04-01

13,3 mln dla nauczycieli na matury ustne
Resort edukacji poinformował, że samorządy otrzymają 13,3 mln zł na
przeprowadzenie matur ustnych w maju. Oznacza to, że nauczyciele
dostaną wynagrodzenie za godziny ponadwymiarowe.

MEN podał do wiadomości na swojej stronie, że "dofinansowanie
jednostek samorządu terytorialnego będzie oparte o wyliczenie
wynagrodzenia za godziny ponadwymiarowe na podstawie obowiązujących
minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli".

zasady wynagradzania nauczycieli za przeprowadzanie części ustnej
egzaminu maturalnego zostały określone w art. 9c ust. 12 ustawy z
dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty (Dz. U. z 2004 r. Nr 256,
poz. 2572, z późn. zm.) i art. 42 ust. 2b w pkt 1 Karty Nauczyciela
ich nie zmienia - podaje dalej resort edukacji.

Oznacza to, że nauczyciel biorący udział w maturach ustnych
przekroczy tygodniowy obowiązkowy wymiar godzin zajęć - musi
otrzymać wynagrodzenie jak za godziny ponadwymiarowe. Jeśli
nauczyciel przeprowadza ustne egzaminy w innych szkołach w wyniku
porozumienia dyrektorów szkół, Wynagrodzenie i tak musi być
wypłacone jest w szkole, w której nauczyciel jest zatrudniony.

Źródło: samorząd.pap.pl"
  Wyrzuceni z pracy za "Solidarność"
Wolny Związek Zawodowy "Sierpień 80"
21 postulatów

1. Polska obywateli, nie elit!
2. Europejska płaca minimalna!
3. Natychmiastowy program ratowania polskiego przemysłu
stoczniowego, zbrojeniowego, wydobywczego, energetycznego i kolei!
4. Rządowy program wsparcia polskiego rolnictwa, rybołówstwa i
przetwórstwa!
5. Emerytury i renty wolne od podatku dochodowego!
6. Wzrost wynagrodzeń w służbie zdrowia!
7. Stop prywatyzacji szpitali. Bezpłatna, powszechnie dostępna
opieka medyczna.
8. Zachowanie Państwowego Ratownictwa Medycznego!
9. Zakaz eksmisji na bruk!
10. Przywrócić prawo do wcześniejszych emerytur!
11 Tani transport publiczny!
12. Dochód gwarantujący minimum godnej egzystencji!
13 Kodeks pracy równy dla całej Europy
14. Kara więzienia dla niepłacących za pracę!
15. Więzienie dla oszustów wymuszających samozatrudnienie!
16. Bezpłatny Internet dla wszystkich!
17. Zniesienie obowiązku odrabiania chorobowego i dni oddawania
krwi, przy przechodzeniu na emeryturę!
18. Podwyżki płac dla nauczycieli i pielęgniarek!
19. Przyjęcie Europejskiej Karty Praw Podstawowych!
20. Rozpoczęcie przez rząd natychmiastowych rozmów z Komisją
Europejską w sprawie zniesienia regulacji dyskryminujących polskie
pielęgniarki i położne w zakresie wykształcenia!
21. Jawny dialog pomiędzy społeczeństwem i władzą, przy pełnej
reprezentacji stron!
  !!!! nasi posłowie PO - hańba w sejmie !!!!
do Mateusza i trochę do Angrusza:)
Panie Mateuszu,
dziękuję za dane, ale liczby mają to do siebie, że wymagają
komentarza, bo same nie wiedzą, co znaczą:)
Eurostat w lipcu opublikowało dane dotyczące płacy minimalnej w
krajach Unii Europejskiej. Są to dane z 2006 r.(na 2007 r. jeszcze
za wcześnie), wynika z nich, że zróżnicowanie poziomu najniższego
wynagrodzenia pomiędzy poszczególnymi krajami jest bardzo wysokie,
waha się pomiędzy 82 EUR w Rumunii a 1 503 EUR brutto miesięcznie w
Luksemburgu (Polska – 226 EUR, Irlandia – 1293 EUR) Nawet po
uwzględnieniu różnicy cen w poszczególnych państwach dysproporcja
pomiędzy starymi a nowymi krajami jest kilkukrotna. Dotyczy to
większości grup zawodowych, nie tylko nauczycieli.
Jesteśmy biednym krajem i tylko mądra polityka rządu, szczególnie w
zakresie zarządzania finansami publicznymi, a nie tani populizm i
rozdawnictwo, może sprawić, że dopiero za kilka/kilkanaście lat nasi
nauczyciele i ci wszyscy, którzy są opłacani z budżetu państwa będą
mogli porównywać się z nauczycielami, urzędnikami, itd. z krajów
starej Europy. A Węgry nawet w czasie „komuny”, czego Pan być może
nie pamięta:) były w lepszej sytuacji ekonomicznej niż Polska.
UE stwarza nam szansę na rozwój, byle tylko PiS przestał uprawiać
politykę awantur – szkodliwą dla Polski.
To tyle:( - iza leszczyna
p.s. Panie Angruszu nie wierzę, że tak bardzo nie lubi Pan swojej
pracy, to chyba maska, bo inaczej można by zwariować:)

www.leszczyna.info
  Sprawdzałam u Kaczyńskich, u Kurskiego - nigdzie n
Postulaty Związku Sierpień '80 (portal tvn, 4.5.)

Polska obywateli, nie elit!Europejska płaca minimalna!

Natychmiastowy program ratowania polskiego przemysłu stoczniowego,
zbrojeniowego, wydobywczego, energetycznego i kolei!

Rządowy program wsparcia polskiego rolnictwa, rybołówstwa i przetwórstwa!

Emerytury i renty wolne od podatku dochodowego!

Wzrost wynagrodzeń w służbie zdrowia!

Stop prywatyzacji szpitali. Bezpłatna, powszechnie dostępna opieka medyczna.

Zachowanie Państwowego Ratownictwa Medycznego!

Zakaz eksmisji na bruk!

Przywrócić prawo do wcześniejszych emerytur!

Tani transport publiczny!

Dochód gwarantujący minimum godnej egzystencji!

Kodeks pracy równy dla całej Europy

Kara więzienia dla niepłacących za pracę!

Więzienie dla oszustów wymuszających samozatrudnienie!

Bezpłatny Internet dla wszystkich!

Zniesienie obowiązku odrabiania chorobowego i dni oddawania krwi, przy
przechodzeniu na emeryturę!

Podwyżki płac dla nauczycieli i pielęgniarek!

Przyjęcie Europejskiej Karty Praw Podstawowych!

Rozpoczęcie przez rząd natychmiastowych rozmów z Komisją Europejską w sprawie
zniesienia regulacji dyskryminujących polskie pielęgniarki i położne w zakresie
wykształcenia!

Jawny dialog pomiędzy społeczeństwem i władzą, przy pełnej reprezentacji stron!
  Tata Polak
izabelski napisała:

> sa jeszcze jednak stypendia do szkol prywatnych gdy przy
minimalnym dochodzie, czyli bezrobociu rodzica, placic sie
symboliczne £201

I tak i nie, w szkolach prywatnych sa dwa systemy znizek w oplatach
za czesne - "bursary" ktore jest oparte na zarobkach i "scholarship"
oparte na wynikach egzaminow. U mnie scholarships sa z reguly do
30%, bursaries moze 50% maksymalnie. Czyli przy oplacie za semestr
4,044 (a zepewniam, ze sa w Londynie szkoly z wyzszymi oplatami)
maksymalne bursary da znizke 2,022. Plus numer uczniow, ktorym
szkola daje znizki jest ograniczony i ustalony z gory w rocznym
budzecie (bo skads pieniedze na lepsze waruni w klasach,
wynagrodzenia nauczycieli i dodatkowy sprzet musza sie wziasc). I to
nie wyglada tak, ze dzwoni sie z ulicy i "sie chce" i w zwiazku z
tym ma sie zapewnione miejsce. Szkoly prywatne moga sobie pozwolic
na przyjmowanie najdolnieszych uczniow, bo to przeklada sie potem na
wyniki egzaminow i atrakcyjnosc takiej szkoly dla potenjalnych
kandydatow.
Mozna ubiegac sie o zewnetrzna pomoc finansowa od instytycji
charytatywnych, tyle ze to z reguly wiaze sie z wynikami, wiec
mozliwe ze te trzeba najpierw w UK zademostrowac.
  Wyrok Sądu Najwyższego - dodatek za wychowawstwo
Wyrok Sądu Najwyższego - dodatek za wychowawstwo
(10.07) Sąd Najwyższy: Nauczyciel przedszkola to też wychowawca

Sąd Najwyższy orzekł, że prawo do dotaków za wychowawstwo przysługuje także nauczycielom przedszkoli. W uchwale z 8 lipca 2008 r. (sygn. akt I PZP 3/08) SN stwierdził iż, określenie "wychowawca klasy", użyte w § 5 pkt 2 lit. a) rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 31 stycznia 2005r. w sprawie wysokości minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli, ogólnych warunków przyznawania dodatków do wynagrodzenia zasadniczego oraz wynagrodzenia za pracę w dniu wolnym od pracy (Dz. U. Nr 22, poz. 181 ze zm.), obejmuje zarówno nauczyciela, któremu powierzono sprawowanie opieki nad oddziałem w szkole (klasą), jak i nauczyciela, któremu powierzono sprawowanie opieki wychowawczej nad oddziałem w przedszkolu.

Dyskusja o prawie do dodatków za wychowawstwo dla nauczycieli przedszkola rozpętała się po piśmie MEN, w którym stwierdzono, że należą się one tylko uczącym w szkole.
  Nauczycielka: urzędnicy to ignoranci
"Przykładowo: nauczyciel dyplomowany z pełnymi kwalifikacjami
(43,15% wszystkich nauczycieli) w roku 2008 otrzymuje minimalną
płacę zasadniczą w wysokości 2380 zł, co stanowi jedynie ok. 63%
wynagrodzenia. Otrzymuje również dodatek stażowy za wysługę lat (do
20% wynagrodzenia zasadniczego, czyli ok. 523 zł miesięcznie),
wynagrodzenie za godziny ponadwymiarowe (2,5 godziny średnio na
każdego nauczyciela - to ok. 290 zł), dodatki uznaniowe (np. za
wychowawstwo, motywacyjny, funkcyjny - ustalane przez samorząd tak,
aby średnia płaca nauczyciela dyplomowanego na ich terenie razem z
nagrodami i trzynastą pensją wynosiła 3 827 zł)"
To najwazniejsza jest kwota podstawowa 2380 a reszta to pochodne
w tym przypadku rozmawiamy pewnie o kwocie rzedu 600 brutto czyli
jakies 400 zł mniejsza pensja na rekę
  Związkowcy okupują biuro posła Nitrasa
Postulaty związkowców- wichrzycieli:
Polska obywateli, nie elit!Europejska płaca minimalna!

Natychmiastowy program ratowania polskiego przemysłu stoczniowego,
zbrojeniowego, wydobywczego, energetycznego i kolei!

Rządowy program wsparcia polskiego rolnictwa, rybołówstwa i
przetwórstwa!

Emerytury i renty wolne od podatku dochodowego!

Wzrost wynagrodzeń w służbie zdrowia!

Stop prywatyzacji szpitali. Bezpłatna, powszechnie dostępna opieka
medyczna.

Zachowanie Państwowego Ratownictwa Medycznego!

Zakaz eksmisji na bruk!

Przywrócić prawo do wcześniejszych emerytur!

Tani transport publiczny!

Dochód gwarantujący minimum godnej egzystencji!

Kodeks pracy równy dla całej Europy

Kara więzienia dla niepłacących za pracę!

Więzienie dla oszustów wymuszających samozatrudnienie!

Bezpłatny Internet dla wszystkich!

Zniesienie obowiązku odrabiania chorobowego i dni oddawania krwi,
przy przechodzeniu na emeryturę!

Podwyżki płac dla nauczycieli i pielęgniarek!

Przyjęcie Europejskiej Karty Praw Podstawowych!

Rozpoczęcie przez rząd natychmiastowych rozmów z Komisją Europejską
w sprawie zniesienia regulacji dyskryminujących polskie pielęgniarki
i położne w zakresie wykształcenia!

Jawny dialog pomiędzy społeczeństwem i władzą, przy pełnej
reprezentacji stron!
  Ile dostaną nauczyciele? Jest szansa na kompromis
Szlag mnie trafia jak słyszę o wszelkich rodzajach żądaniach, groźbach strajków itp.

Człowiek wraz z ukończeniem 18 roku życia nabywa pełną zdolność do czynności
cywilnoprawnych. Zawierając umowę o pracę zobowiązuje się do świadczenia pracy
za określoną stawkę, a pracodawca zobowiązuje się do jej wypłacania w terminach
określonych w umowie lub regulaminach.

W Polsce nie ma przymusu pracy, jak komuś mało to nie musi pracować konkretnie w
oświacie, górnictwie, policji, itp. Każdy ma prawo do zmiany pracy.

Żeby nie było, że jestem za wyzyskiem pracowników. Nie, za pracę należy się
godziwe wynagrodzenie (a minimalna krajowa powinna być większa). Pracodawcy co
zatrudniają za 1276 zł brutto to świnie.

A wracając do nauczycieli, za ten czas pracy, który spędzają w szkole otrzymują
adekwatne wynagrodzenie. Za kilkanaście godzin w tygodniu. Proszę nie pisać, że
rady pedagogiczne, sprawdzanie klasówek, itp. Rady są kilka razy w roku po 2-3
godziny, nikt nie każe robić klasówek i sprawdzać ich w domu, kilka tygodni
wakacji/ferii.

Zaraz się pojawią komentarze, dlaczego nie zostałem nauczycielem. Odpowiedź jest
prosta - bo mnie to nie kręci. Nie mówię, że praca nauczyciela jest łatwa, ale
pracownicy w biurach nie mają wcale łatwiej. Do każdej pracy należy podchodzić z
pasją, a nie traktować jej jako zło konieczne. Wtedy człowiek jest zadowolony.
  Wrocławscy nauczyciele nadal grożą pikietą pod ...
Proponuje zajrzec do art 30 ustawy karta nauczyciela:
Średnie wynagrodzenie nauczycieli stanowi dla:
1) nauczyciela stażysty – 100 %,
2) nauczyciela kontraktowego – 111 %,
3) nauczyciela mianowanego – 144 %,
4) nauczyciela dyplomowanego – 184 %
– kwoty bazowej, określanej dla nauczycieli corocznie w ustawie
budżetowej
Nie podawac kwot minimalnych tylko rzeczywiste !!!
  Stypendia doktoranckie – gdzie jest nasza kasa?!
Stypendia doktoranckie – gdzie jest nasza kasa?!
Czy spotkaliście się z taką dziwną sytuacją, żeby na dziennych studiach doktoranckich nie było stypendiów doktoranckich?

Na Uniwersytecie Gdańskim na jednych wydziałach są, na innych nie ma wcale (Wydział Nauk Społecznych). Nie chodzi o naukowe, socjalne, ani podobne „dodatki”, ale o to podstawowe z rozporządzenia.

W ROZPORZĄDZENIU MINISTRA NAUKI I SZKOLNICTWA WYŻSZEGO z dnia 19 grudnia 2006 r. w sprawie studiów doktoranckich prowadzonych przez jednostki organizacyjne uczelni, mamy:
§ 12. Stypendium doktoranckie może otrzymać doktorant, który prowadzi zajęcia dydaktyczne w ramach praktyk zawodowych oraz badania naukowe ważne ze względu na rozwój uczelni lub realizację jej celów i zadań.
§ 13. 1. Stypendium doktoranckie przyznaje się na wniosek doktoranta.
§ 14. Wysokość stypendium doktoranckiego nie może być niższa niż 60 % i wyższa niż 100 % minimalnego wynagrodzenia zasadniczego asystenta, ustalonego w przepisach o wynagradzaniu nauczycieli akademickich.

Podobno ustawodawca nie wskazał źródeł finansowania tych stypendiów, więc ciekawi nas na WNS UG jesteśmy jak sobie poradziły z tym inne uczelnie. I czy u Was jest to kwestia wydziałowa czy ogólnouczelniana polityka?

Dzięki z góry za wszelkie pomocne info i wskazywanie miejsc z podobnym problemem. Obecną naszą sytuację chcemy zmienić na lepszą :)
  Mieszkania zdrożeją w 2009, teraz opłaca się kupow
jestem lekarzem, prawnikiem, piekarzem, taksowkarzem, informatykiem,
pracownikiem marketu, urzednikiem panstwowym, gornikiem, hutnikiem,
nauczycielem, inzynierem, dentysta, rolnikiem, przetworca,
pracownikiem agencji towarzyskiej...
Oswiadczam, ze w 2008 roku wyjezdzam z Polski chyba, ze zostanie
spelniony nastepujacy warunek:

1. Minimalne wynagrodzenie, za jakie zgodze sie pracowac to 3000 EUR

W roku 2009 na pewno bede podwyzszal swoje wymagania placowe
(generalnie bede wiecej kosztowal). W tym miesiacu dowiedzialem sie,
ze bede musial wiecej zaplacic za:
- prad,
- benzyne,
- rate kredytu,
- wywoz smieci,
- ogrzewanie,
- uslugi,
- jedzenie,
- AGD,
- itp.

Do tego bardzo drozeja mieszkania a ja chce zmienic na wieksze i
jednoczesnie zastanawiam sie jak pomoc starszej corce w kupnie jej
pierwszego M.

Wnioski wyciagnijcie państwo sami..
  dodatek za nockę dla nauczyciela
dodatek za nockę dla nauczyciela
witam

mam pytanie ile wynosi dodatek za pracę w porze nocnej? U nas w pracy płacą
tyle samo nauczycielom i paniom sprzątającym, tymczasem gdzieś pojawią się
zapis o 20% stawki godzinowej minimalnego wynagrodzenia nauczycieli....

z góry dziękuję za "oświecenie"
  ZNP: Proponowany wzrost płac dla nauczycieli je...
ZNP: Proponowany wzrost płac dla nauczycieli je..
Bzdura. Karta Nauczyciela gwarantuje nauczycielowi stażyście
wynagrodzenie minimalne w wysokości 82% kwoty bazowej, która w tym
roku wynosiła 1835zł - w 2007 roku minimalne, gwarantowane
wynagrodzenie stażysty to 1504 zł. 1218 zł to wynagrodzenie
zasadnicze, od niego liczone są pozostałe składniki. Stażystą jest
się tylko przez 1 rok, kolejny stopień awansu to nauczyciel
kontraktowy, który ma zagwarantowane w KN 1881zł, nauczyciel
mianowany 2633zł, nauczyciel dyplomowany 3386zł; To wszystko za 18
godzin pracy w tygodniu! Jeśli komuś to nie odpowiada, niech zmieni
zawód. Nauczycieli jest stanowczo za dużo.
  rząd chce ewidencjonować pracę nauczycieli
stworzyć warunki do pracy w szkole!
Zapewnić biurko w dwu-trzy osobowych pokojach.
Zapewnić osobisty komputer z dostępem do Internetu.
Zapewnić odpowiednią literaturę fachowa i bieżące periodyki.

Zwolnić z wszelkich zajęć pozaszkolnych (wycieczki, wyjścia do
muzeum, teatru, kina).

Podnieść pensum? Może o dwie-sześć godzin w podstawówkach?
Wprowadzić obowiązek przebywania w szkole 6-7 godzin dziennie?
Pozostałe kilka godzin na spotkania z rodzicami w ramach
popołudniowego dyżuru?

Podnieść minimalne wynagrodzenia do średniej krajowej dla
nauczyciela z pięcioletnim stażem.

Wszyscy nauczyciele się na to zgodzą!
  dodatek za wysługę lat
Szanowna Pani,

Nauczycielom przysługuje dodatek za wysługę lat zgodnie z
postanowieniami art. 33 ust. 1 Karty Nauczyciela /Dz.U.z 2003r. nr
118, poz. 1112 z późn. zm./ oraz § 5 rozporządzenia Ministra
Edukacji Narodowej z dnia 11 maja 2000r. w sprawie minimalnych
stawek wynagradzania zasadniczego nauczycieli, sposobu obliczania
wysokości stawki wynagrodzenia zasadniczego za jedną godzinę
przeliczeniową, wykazu stanowisk oraz dodatkowych zadań i zajęć
uprawniających do dodatku funkcyjnego, ogólnych warunków
przyznawania dodatku motywacyjnego, wykazu trudnych i uciążliwych
warunków pracy stanowiących podstawę przyznania dodatku za warunki
pracy oraz szczególnych przypadków zaliczania okresów zatrudnienia i
innych okresów uprawniających do dodatku za wysługę lat /Dz.U.Nr.
39, poz.455 ze zm./

Moim zdaniem powinna Pani udowodnic okresy zatrudnienia i wnieśc na
piśmie o przyznanie tego dodatku, ewentualnie oczekiwać na pisemną
odmowę z podaniem podstawy prawnej takiej odmowy - może istnieją
szczególne zapisy wewnętrzne, które pozbawiają Panią tego prawa,
których nie znamy.
  No i tyle zostalo z likwidacji KRRiT
obnizka skladki rentowej
Niech bedzie, ze sie czepiam, ze za wczesnie, ze PO ma jeszcze szanse. Ale
naprawde, do cholery, poczatek nie wrozy niczego dobrego.

"- Podjęliśmy decyzję - nie będzie obniżki składki rentowej dla wszystkich.
Obniżka jest kosztowna. Chcemy lepiej adresować tę pomoc: do ludzi młodych, bo
to oni są najbardziej zagrożeni bezrobociem, oraz osób pracujących za najniższe
wynagrodzenie - wyjawił wczoraj "Gazecie" wiceprzewodniczący PO Zbigniew Chlebowski.

- Składka spadnie o 4 punkty procentowe, ale tylko w przypadku ludzi wchodzących
dopiero na rynek pracy oraz osób z najniższymi zarobkami, na poziomie płacy
minimalnej, czyli 1126 zł.

Według wyliczeń PO na zmniejszeniu składki tylko tym dwóm grupom pracowników
budżet państwa zaoszczędzi aż 9-11 mld zł.

- Te pieniądze Donald Tusk chce przeznaczyć na podniesienie płac w sferze
budżetowej, w tym podniesienie kwoty bazowej dla nauczycieli, od której zależą
zarobki poszczególnych grup nauczycieli, oraz wzrost rent i emerytur - wyjaśnia
Zbigniew Chlebowski."
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4614297.html
  Uczelnia Tadeusza Rydzyka nie spełnia kryteriów?
...Cuda PO...........
18 stycznia Związek Nauczycielstwa Polskiego przeprowadzi manifestację w Warszawie - zdecydował zarząd główny związku po przeanalizowaniu ankiet wypełnionych przez ponad 26 tys. nauczycieli.

Jak mówił na konferencji prasowej prezes ZNP Sławomir Broniarz, planowany w przyszłym roku wzrost płac nauczycieli, wynikający ze zwiększenia o 10 proc. w stosunku do roku obecnego tzw. kwoty bazowej, służącej do wyliczenia średniego wynagrodzenia nauczycieli oraz zapowiedź obniżenia o 5 proc. składki rentowej, nie jest zadowalający. Jak wynika z ankiet, uważa tak ponad 95 proc. nauczycieli.

ZNP chce rozmów z premierem Donaldem Tuskiem m.in. na temat podwyżek płac, zmian w edukacji oraz emerytur nauczycielskich. Oczekuje jak najszybszego przedstawienia przez Ministerstwo Edukacji projektu rozporządzenia w sprawie minimalnych stawek wynagrodzenia nauczycieli.
  Nauczycielski protest: Donald kłamie!
Nauczycielski protest: Donald kłamie!
Od kilku lat przyjaźnię się z nauczycielem j. angielskiego z zespołu szkół przy
ul. św. boboli w starosielcach. moje obserwacje są takie:
*człowiek ten pracuje ok 18 godzin tygodniowo,
*codziennie pracuje dodatkowo jako lektor j. angielskiego w szkole prywatnej ale
nigdy nie zamieniłby swej posady w szkole państwowej,
*jego zarobki to 2700 brutto za etat w szkole państwowej,
*wolne wakacje (ponad 2 miesiące!) wolne w trakcie ferii zimowych nie
wspominając o przerwach świątecznych,
*dodatkowe wynagrodzenie jako 13 pensja.

Pytam się szanownego towarzystwa nauczycielskiego jak możecie być tak bezczelnie
zakłamani i wymagać jeszcze większych pieniędzy przy tak minimalnym obciążeniu
pracą. Może najwyższy czas połączyć wasze zarobki z efektami wszej pracy której
efekty obecnie są tragiczne.
  Mieszkania i telefony za grosze na pewno bez po...
Mieszkania i telefony za grosze na pewno bez po...
No to większość nauczycieli i sporo niższych rangą urzędników znajdzie się
poniżej płacy minimalnej. Mało kto zdaje sobie sprawę, że płace zasadnicze
nauczycieli zaczynają się od kwoty 748 zł czyli już w tej chwili są niższe od
minimum o ok 200 zł. Jeśli ktoś nie wierzy to wystarczy zajrzeć do tabeli
wynagrodzeń na stronie Min. Edukacji.
  Płaca minimalna ma wzrosnąć
Płaca minimalna
No to większość nauczycieli i sporo niższych rangą urzędników znajdzie się
poniżej płacy minimalnej. Mało kto zdaje sobie sprawę, że płace zasadnicze
nauczycieli zaczynają się od kwoty 748 zł czyli już w tej chwili są niższe od
minimum o ok 200 zł. Jeśli ktoś nie wierzy to wystarczy zajrzeć do tabeli
wynagrodzeń na stronie Min. Edukacji.
  Uczniowie rzucają szkołę, żeby pracować
> Taki hydraulik czy inny stolarz, zarobi 4x tyle co
> nauczyciel akademicki,

Może i tak.

> 3x tyle co lekarz,

Polska patologia, miejmy nadzieje przejściowa. Lekarz to w zasadzie usługi. Nie
da się leczyć na odległość czy telefonicznie. Więc, prędzej czy później i tak
dojdzie do tego, że wynagrodzenia lekarzy wzrosną. Leczyć się jednak wiele osób
po prostu musi.

> 2x tyle co inzynier-informatyk.

Dobry inżynier zarabia kilkanaście tys. PLN miesięcznie. Rozumiem, że dobry
hydraulik czy inny ślusarz zarabia 30 tys. miesięcznie? Coś mi się nie chce wierzyć.

Poza tym zgubny jest Twój brak szacunku dla pracy i wykształcenia. W brew
pozorom hydraulik czy ślusarz to nie są zawody wykonywane przez skończonych
ciuli. Obecnie taki specjalista musi być wykwalifikowany.

Takie mosiądze bez doświadczenia i wiedzy to w zasadzie nie zarobia zbyt wiele.
Skończy się na marnych pracach w blokowiskach. Dobry hydraulik będzie czesał w
wypasionych willach za odpowiednie pieniądze - ale to wymaga fachu bo jest wolny
rynek.

Wiesz hydraulicy też się uczą, też praktykują, dokształcają się (rozejrzyj się w
salonie prasowym za prasą fachową i poczytaj o czym tam piszą, obstawiam, że
połowy rzeczy nie zrozumiesz i to nie dlatego, że coś z Tobą nie tak, po prostu
to jest specjalizacja).

Więc to nie jest tak, że osoba, która w ogóle się nie kształci zostanie z
automatu świetnie opłacanym fachowcem w każdej dziedzinie.

Zasadniczo to najprawdopodobniej zostanie pracownikiem Tesco czy innym fizolem
za minimalną płacę. I to jest smutne.
  ile wynosi ZUS - praca na 1/4 etatu
Dziękuję bardzo za odpowiedź.
Jedno dla mnie jest tylko niejasne:
wyliczyłem w kalkulatorze płac - jeśli zarabiałbym pracując na 1/4 etatu 1126
złotych- czyli na rękę otrzymał około 850 zł - ZUS wynosiłby 155 zł, składka
zdrowotna 87 i podatek 39 zł.

Zakładając że zarobię mniej niż minimalne wynagrodzenie - tylko 550 zł brutto -
to czy do ZUS dopłacam do "brakującej" kwoty, czy wyliczenie jest zupełnie inne
(przy zalożeniu że pracuję w jednoosobowej firmie).
Proszę wybaczyć mój brak wiedzy w tej dziedzinie, wcześniej pracowałem jako
nauczyciel i muszę dopiero wdrożyć się w temat:)
  Połowa nauczycieli we wtorek strajkuje
konkrety o zarobkach nauczycieli w Canadzie
Minimalne wynagrodzenie nauczyciela posiadającego odpowiednik
polskiego licencjatu (nie mgr) w przypadku Kanady oraz ukończony
kurs zawodowy (nasze przygotowanie pedagogiczne) 30 000 dolarów
kanadyjskich a w zalezności od regionu i szkoły wacha się od 30000 a
50000 dolarów kanadyjskich rocznie. Wynagrodzenie nauczyciela z
kwalifikacjami i osiągnięciami waha się miedzy 40000 a 70000 CAD.
  Szkoła, której nie zależy na rozwoju ucznia
Mam przepracowane 22 lata w szkole. I nie bylo juz do niej powrotu
po tegorocznym urlopie. Bardzo sie z tego ciesze, moge umrzec z
glodu ale tam nie wroce. Przez rok zmuszono mnie do pracy za
minimalne wynagrodzenie stazysty, mimo zdobywania nowych
kwalifikacji. I praca byla wykonana na poziomie nauczyciela
mianowanego, jestem dobrym nauczycielem tzw. rzemieslnikiem.

Bierz chlopie nogi za pas i szukaj innego gimnazjum.
W Gorzowie albo w Szczecinie, nie tu w okolicy.
  Kto uczy twoje dzieci?
Młodzi muszą wiedzieć,że ta ich wymarzona praca przyniesie im tylko
gorycz i rozczarowanie,jeśli wysokość ich wynagrodzenia będzie
zależeć od "widzimisie" dyrektora,a tak już się dzieje w szkołach
niepublicznych.Starsi nauczyciele powinni mieć możliwośc decydowania
kiedy chcą odejść z pracy,robiąc miejsce tym młodszym.To jakaś
paranoja,że ze względów oszczędnościowych ludziom,którzy całe życie
przepracowali w oświacie nie pozwala się godnie odejść.Oni przecież
wiedzą najlepiej ,czy stać ich jeszcze na pracę z pasją,czy też
czują się wypaleni.Powtarzam:Karta gwarantuje minimalną pensję i
przeciwdziała pokusie wykorzystywania także tych młodych nauczycieli.
  ZNP: będzie strajk
Nauczycielka ,z którą wywiad robi pani Pezda słusznie obawia się ,ze
po likwidacji Karty Nauczyciela,nie otrzyma gwarantowanej przez
państwo najniższej pensji (taką dostają wszyscy nauczyciele w
Polsce,poza Warszawą gdzie są dodatki równe gwarantowanym minimalnym
pensjom).W Unii płace niemal wszędzie są ustalane centralnie,tak aby
nauczyciele o tych samych kwalifikacjach otrzymywali w każdym
miejscu tę samą pensję.Wracając do nauczycieli po 55 roku życia. Czy
społeczeństwu opłaci się trzymać w zawodzie nauczycieli starszych?
Badania na zachodzie wykazały,że chorują oni 3-4 razy częściej niż
nauczyciele młodzi.Niektóre z krajów chcąc zatrzymać starszych
nauczycieli w pracy oferują im zmniejszenie o 25% pensum bez
redukcji wynagrodzenia.My im pracy dołożymy i będziemy się
wściekać,że sobie nie radzą z rozbrykanymi 34-36 osobowymi klasami
lub grupą 28 przedszkolaków.
  Prawda o podwyżkach nauczycieli
Kto na to łoży?

Bardzo dobre pytanie, gdzie idzie moja /bardzo uczciwie zarobiona !/ kasa za gaz
który kupuję na stacji u kolegi, bo go wspieram, gdzie idzie moja kasa za chleb,
który kupuję w sklepie X, bo jest bardzo dobry, gdzie idzie moja kasa za itd.

Minimum wiedzy ekonomicznej wymaga uczciwego wyjaśnienia, że jest to obieg
zamknięty i każdy płaci każdemu, ja tobie, ty jemu, on mnie i tak dalej.
Nawet bezrobotnemu należy się zasiłek jak nie ma pracy a chce pracować.

Czyli kto na to łozy?
Odp.: każdy kto uczciwie płaci podatki?

A czy słyszałeś TY i "reszta uczciwych ludzi" o minimalnej płacy w papierach a
na rączkę, bez obciążeń, reszta wynagrodzenia.

A czy słyszałeś TY i "reszta uczciwych ludzi" o trickach z tachometrami w
TIR'ach /jeden kierowca jedzie na kilku kółkach kolegów/

A czy słyszałeś TY i "reszta uczciwych ludzi" o sposobach "pozyskiwania towaru"
z transportów np. do supermarketów przez kierowców?

A czy słyszałeś TY i "reszta uczciwych ludzi" co to jest mierzenie wydajności
pracy, której nauczyciele permanentnie podlegają - EGZAMINY, a cała masa
zawodów nie?

Absolutnie uczciwy NAUCZYCIEL.
Jak mało przykładów mogę jeszcze!
  Giertych obiecuje prawdziwą karę za napaść na n...
witam

Jestem nauczycielką (w tym miejscu od razu dodam, że lubię swoją pracę) i
chciałabym wyjaśnić kwestię wynagradzania nauczycieli.

> nauczyciele zarabiają tyle samo bez względu na kwalifikacje. Nawet jeśli
> jest to nieprawda, to bardzo od prawdy nie odbiega, bo najważniejszym
> kryterium ustalania wysokości płacy nauczycielskiej jest staż pracy.

To nie jest prawda, mili Państwo. Proponuję zajrzeć na stronę:

www.vulcan.edu.pl/badania/nauczyciele/wynagrodzenia.html
Nie ma tam mowy ani o stażu pracy, ani o rodzaju szkoły, w której się pracuje.
Kwestię wysokości wynagrodzenia reguluje tzw. "awans zawodowy" i właśnie
rzeczone kwalifikacje, w tym posiadany tytuł naukowy (licencjat, magister) i
posiadane przygotowanie pedagogiczne.

Jeśli chodzo o staz pracy to wiadomo, że (poza pewnymi wyjątkami):
- nauczycielem kontraktowym można być po roku pracy
- nauczycielem mianowanym po pięciu latach
- nauczycielem dyplomowanym po ośmiu latach pracy
(podaję tu minimalny okres, po którym można uzyskać kolejny stopień awansu).

Pozdrawiam kolegów nauczycieli, Rodziców moich uczniów i ich samych :)
Iza

<< takie będą Rzeczypospolite, jakie młodzieży chowanie >>
  podwyżki a urlop DPZ
A co Wy na to? Oto skrót pisma.
Oto treść pisma:
[...przepis art.73 ust.5 ustawy - Karta nauczyciela...]
...rozporzadzenie MENiS w sprawie minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego
(Dz.U. z 2005 roku Nr 22, poz.181 ze zm). W paragrafie 2. w/w rozporządzenia
określono wysokość mninimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego dla... i tu
pogrubioną czcionką... nauczycieeli realizujących tygodniowy obowiązkowy wymiar
godzin. Porównując obydwa akty prawne informuję, że nauczyciel przebywający na
UdPZ w okresie od 1.09.2006 roku do 31 sierpnia 2006 roku nie powinien zostać
objęty podwyżką wynagrodzenia zasadniczego od 1 stycznia 2007 roku, bowiem
faktycznie nie realizuje on umowy o pracę.
A ponadto wg ustawy o zmianie Karty nauczyciela z dnia 15 lipca 2004 roku Dz.U
z 2004r Nr 179 poz.1845 art.9 określa, że nauczyciele którzy w dniu wejścia w
życie ustawy przebywają na urlpach dla poratowania zdrowia lub pozostają w
stanie nieczynnym, otrzymują wynagrodzenie przysługujące w dniu rozpoczęcia
urlopu...
  leniwi nauczyciele ... trochę prawdy w GW
18 godzin to nie czas pracy, a tzw. pensum dydaktyczne - jest to minimalna ilość
godzin zajęć z uczniami ("z kredą przed tablicą"), które nauczyciel musi
przeprowadzić w tygodniu, aby z administracyjnego punktu widzenia można było
mówić o zatrudnieniu na pełnym etacie. Wg przepisów nauczycieli obowiązuje
40-godzinny tydzień pracy - poza min. 18 godzinami dydaktycznymi nauczyciele
przygotowują zajęcia, przygotowują i poprawiają sprawdziany pisemne, prowadzą
dokumentację, uczestniczą w obowiązkowych szkoleniach, radach pedagogicznych,
zebraniach z rodzicami oraz np. wycieczkach przedmiotowych, obozach naukowych,
językowych, sportowych itp. Wszystkie powyższe sprawy zaliczają się do owego
40-godzinnego tygodnia pracy i nauczyciele nie otrzymują z ich tytułu żadnego
dodatkowego wynagrodzenia.

Denerwującym paradoksem w tej sprawie jest fakt, że najbardziej kąśliwe, ale i
autorytatywne opinie na temat "leniwych nauczycieli" wydają osoby, które z pracą
nauczyciela nigdy się nie zetknęły ani osobiście, ani nie mają żadnego bliskiego
członka rodziny wykonującego ten zawód.
  Dziś lekarze mają wybór
Dziś lekarze mają wybór
>>>> Lekarze z OZZL chcą w gruncie rzeczy tego samego co w zeszłym roku. Chcą,
by minimalna płaca lekarza po sześcioletnich studiach wynosiła 1,75 przeciętnego
wynagrodzenia, po rocznym stażu - dwie średnie płace, a płaca lekarza
specjalisty zaczynała się od trzech średnich. Na to potrzeba by było 5 mld zł
rocznie, a na podwyżki dla pielęgniarek 4 mld. - Nie ma takiej możliwości, NFZ
tego nie wytrzyma - mówi Religa.

Wszystko bardzo pięknie tylko dlaczego nie powinno się podnieść pensji innym
grupą zawodowym takim jak: policjanci, wojskowi, nauczyciele, psycholodzy,
strażacy... wiele z tych zawodów jest opłacanych bardzo nisko tylko nie mają
takiej siły przebicia jak służba zdrowia.

Rozwiązaniem jest zwiększenie ilości pieniędzy w systemie (poprzez dokonujący
się wzrost płac) i ograniczenie działalności która nie ma sensu, powoduje
powstawanie nieuzasadnionych kosztów. Przydało by się również bardziej sensownie
rozwiązać problem z dostępem do staży i szkoleń.
  nauczyciel na wcześniejszej emeryturze?
Cieszcie się barany dopóki macie kartę nauczyciela która gwarantuje wam wiele
przywilejów ,tylko co wy zrobicie jak ją zlikwidują i będziecie musieli
rywalizować między sobą o etaty, a przez to będziecie godzić się na prace za
minimalne wynagrodzenie. Więc zacznijcie doceniać to co macie bo jak stracicie
to dopiero docenicie co straciliście.
  Nauczyciele dostali złotówkę podwyżki. Brutto
Jak zobaczyłem tytuł artykułu to w pierwszej chwili też pomyślałem sobie że to
żarty, ale czytając dalej muszę powiedzieć że jest pewna nieścisłość w tym
artykule i wprowadzenie w błąd czytelników.
W wynagrodzeniu nauczycieli jest coś takiego jak kwota bazowa z której wylicza
się MINIMALNĄ kwotę jaką zarabia nauczyciel. Dla nauczyciela kontraktowego do
tej pory kwotą minimalną było 1377 zł brutto i taką kwotę w wielu szkołach
zarabia nauczyciel kontraktowy ( ja również). Tak więc zarabialiście o
kilkadziesiąt zł więcej niż w innych szkołach.
  Nauczyciele - ciemne oblicze siłaczki
drogba666 napisał:

> Siła ich wielka, bo i liczba ogromna. To dopiero masa urzędników na którą idą
> ogromne pieniądze.

I będą szły jeszcze większe, jak się okazuje.
A jak to zwykle bywa, część kosztów będą musiały pokryć samorządy.

Artykuł z Gazety Prawnej:

"Rząd wie, że samorząd dopłaci

W przyszłym roku pensje nauczycieli wzrosną o 1,5 proc., mimo że samorządowcy
walczyli tylko o 1-proc. waloryzację. Ich zdaniem rządowa rozrzutność
doprowadzi do bankructwa oświaty.

O podwyżki nie boi się Ministerstwo Edukacji i Nauki. W projekcie budżetu na
2006 rok przeznaczono na nie o 2,88 proc. więcej niż w ubiegłym roku. Zdzisław
Hensel, podsekretarz stanu w MEiN, przyznaje jednak, że realny wzrost, po
odliczeniu kosztów inflacji, wyniesie 1,36 proc. Nie wystarczy zatem na
pokrycie podwyżek wynegocjowanych przez związkowców. Dlatego samorządowcy
obawiają się, że brakujące pieniądze będą musieli znaleźć w swoich budżetach.
Ich zdaniem subwencja, wbrew zapewnieniom ministerstwa, nie pokrywa kosztów
awansu zawodowego nauczycieli. Marek Olszewski z Komisji Wspólnej Rządu i
Samorządu tłumaczy, że 1,5-procentowy wzrost wynagrodzeń nauczycieli faktycznie
będzie kosztować dwa razy więcej.

– Już dziś na oświatę brakuje około 2 mld zł – dodaje.

W mijającym roku podwyżka minimalnego wynagrodzenia nauczycieli wyniosła 3
proc. i miała kosztować 568 mln zł. Ryszard Pomin, pełnomocnik prezydenta
Poznania ds. oświaty, wyliczył jednak, że pochłonęła o ponad 283 mln zł więcej.
Powstałą różnicę muszą dopłacić samorządy.

283 mln zł – tyle musiały dołożyć samorządy nauczycielom do podwyżki w 2005
roku.

Z danych Związku Gmin Wiejskich wynika, że w 2004 roku subwencja oświatowa nie
wystarczyła na płace nauczycieli w 250 gminach.

– Gdyby rząd podniósł stawki minimalnego wynagrodzenia zasadniczego tylko o 1
proc., to byłaby szansa na zmniejszenie powiększającego się deficytu – tłumaczy
Ryszard Pomin."

Jolanta Góra

Źródło: www.gazetaprawna.pl/dzialy/6.html?
numer=1616&dok=1616.6.3.2.1.1.0.1.htm
  Nauczyciel cofający uczniów w rozwoju
Gość portalu: MP napisał(a):

> > Przeciez Pani Barbara sobie tych 700 zl ( a potem jeszcze dluuuugo niewiel
> e
> > wiecej) z palca nie wyssala ?
>
> Może trochę uprościła?
> Stażysta z pełnymi kwalifikacjami ale bez żadnego dodatku,
> czyli z minimalną pensją dopuszczaną jeszcze przez przepisy
> nie może zarabiać mniej niż 1078 zł brutto czyli 770 zł netto plus obrywki

Ma Pan rację, byłam nieprecyzyjna, początkujący nauczyciel otrzymuje 770zł.
netto, a nie ok. 700 jak napisałam, plus jednorazowy zasiłek na
zagospodarowanie.
Pozostałe stawki zasadnicze, które Pan podał, też się zgadzają.
Mam jednak zastrzeżenia do stwierdzenia "typowe 10% dodatku motywacyjnego".
Dodatek motywacyjny przyznawany jest czasowo i nie jest obligatoryjny dla
każdego. W mojej szkole otrzymują go tylko mauczyciele, którzy mają szeroko
rozumiane osiągnięcia w danym okresie, bez względu na to, jaki mają staż pracy
i stopień awansu zawodowego, reszta, jak niczym się nie wykazała, nie dostaje
nic. Po drugie, przynajmniej w mojej szkole, płatne zastępstwa należą do
rzadkości, więc trudno je uwzględniać jako stały miesięczny dochód nauczyciela.
Dodatek za wychowawstwo to w gruncie rzeczy groszowa sprawa, biorąc pod uwagę
ilość obowiązków z tym związanych, więc nauczyciele wcale się do tego nie palą.
Całkowicie się z Panem zgadzam w sprawie zróżnicowania wynagrodzenia lub
pensum godzin między np. matematykiem czy polonistą a np. nauczycielem wf,
który zazwyczaj niewiele w szkole robi, a i jego merytoryczna
odpowiedzialność jest żadna (jaki egzamin weryfikuje pracę wuefisty?). Dziwię
się, że środowisko nauczycielskie nic w tej sprawie nie robi. No ale z drugiej
strony to wuefiści, którzy mają dużo czasu po lekcjach, bawią się w
działalność związkową, są aktywistami różnych partii, często awansują na
wizytatorów, dyrektorów, naczelników, a niekiedy posłów, więc są decydentami i
konserwują istniejący stan rzeczy.
  Lepiej uczyć czy lepiej zarabiać
Jestem adiunktem na UW. Nikt nie uwierzy, że wynagrodzenie adiunkta wynosi
3.ooo zł rocznie. Często rozpowszechniane są takie bzdury. Miesięczne
wynagrodzenie zasadnicze adiunkta (pensum 210 godz. rocznie)wynosi średnio ok.
2.000 zł (+wysługa lat)- nie liczę innych możliwości dorobienia na uczelni -
nadgodziny, praca na płatnych studiach zaocznych (często bardzo wysokie stawki
za godzinę). Jednocześnie praca nauczyciela akad. traktowana jest jako twórcza
(ponad 90%)i zwolniona od podatku. Praca na uczelni zajmuje średnio dwa dni w
tygodniu, stąd każdy z nas dorabia. Cenię sobie pracę na Uczelni i nie
narzekam. W zasadzie już od końca maja do końca września każdy z nas jest
wolny, chyba, że przeprowadza egzaminy w sesji, bierze udział w pracach Komisji
Rekrutacyjnej i do tego jeszcze 36 dni roboczych urlopu wypoczynkowego.
Oczywiście udzielamy się też naukowo (artykuły, referaty na konferencję), ale
większość zadawala się napisaniem jednego artykułu rocznie i tzw. kontynuacją
rozpoczętego tematu badawczego. Jeśli adiunkt nie habilituje się w terminie (w
ciągu 10 lat), przechodzi na etat starszego wykładowcy (360 godz. pensum
rocznie) i ma święty spokój. Nie zamienię tej pracy na inną. Doktorat napisałem
w ciągu trzech lat od ukończenia studiów. Znam takich, którym to zajęło
dziesięć lat, a nawet dłużej (najpierw asystentura, potem studia doktoranckie
maksymalnie przedłużane) i teraz jęczą, że są pokrzywdzeni. Ostro chałturzą w
szkołach prywatnych, a na UW wpadają tylko, żeby odbębnić zajęcia. Potem
opowiadają, że umęczeni, bo pracują przez pięć dni w tygodniu. A przecież inni
tak pracują. Ja to doceniam. Są na stanowiskach adiunkta i przy minimalnym
wysiłku mogą spać spokojnie przez 10 lat. Uwierzcie, bardzo niewielu na Uczelni
jest takich, którzy cały swój czas poświęcają nauce, całą pensję wydają na
książki. Najczęściej uważani są za nieudaczników i tacy może z trudem wiążą
koniec z końcem. Pozdrawiam wszystkich adiunktów. To dobra fucha.
  Dlaczego tak mało zarabiamy?
wszystko co piszesz to prawda
tyle, że tych ludzi, którzy zarabiaja krocie jest znacznie mniej niż tych
których pensje sa na poziomie nauczycielskim.
Poza tym są takie zawody, po ktorych stawki są wysokie, po nauczycielskim
akutrat nie. To znaczy ktoś kto wybrał zawod nauczyciela i studia
przygotowujące w tym kierunku, od razu wiedział na jakim poziomie będzie
zarabial.
Z mojej grupy studenckiej w zawodzie nauczyciela pracuje kilka osób i
większośc, to te które wróciły do domów rodzinnych na prowincję, inne z
premedytacją, chcąc lepiej zarabiac poszły do działow kadr w bankach, do
telewizji. Niektórzy, miedzy innymi ja, szybko pokończyli dodatkowe kursy,
które dały szanse na wejście na rynek szkoleń, gdzie można sobie czasem całkiem
niezle dorobic.
Ja też mam kolegę, ktory zaraz po studiach jakieś 7 lat temu, ukończył MBA i z
takim dyplomem nie wolno mu było zaproponowac posady z wynagrodzeniem niższym
niż 20tysięcy złoty. Moja nauczycielska pensja wynosiła wtedy 550 złoty. Nie
trudno policzyć, ze ja musiałam ponad 3 lata pracowac by zarobić tyle ile on
zarabiał w ciągu 30 dni.

to co gdzieś poniżej napisał fan.gazety na temat stawek za wyniki nauczania
jest moim zdaniem bardzo trafne. System wynagrodzeń oparty jedynie na awansie
jest niesprawiedliwy, bo z tym awansem to róznie bywa, a poza tym pomija się
ludzi, ktorzy poza awansowa procedurą pracują lepiej niż inni.

ja pracuję na etacie na uczelni, tez za niewysokie wynagrodzenie, mamy
wyznaczone pensum godzin do zrealizowania, górną granicę, dopiero jak się je
przekroczy można liczyć na nadgodziny, granica jest jednak na tyle wysoka, ze
nikt jej nie przekracza i co ciekawe bez wzgledu na ilosc wypracowanych godzin
wszyscy mamy takie samo wynagrodzenie. Ja w ubieglym roku bilam rekordy
kilkanaście grup cwiczeniowych i 3 rozne przedmioty, a niektorzy moi koledzy
tych grup mieli 2 lub 3 i tylko jeden przedmiot.
Staram sie jednak nie narzekac, bo uczelnia daje mi w inny sposob mozliwosc
dorobienia a kolegom asystentom niestety nie. Co nie zmienia faktu ze ten
system plac jest niesprawiedliwy.
Jednak w uczelni awans jest sprawiedliwszy, bo wraz z uzyskaniem stopnia dr
pensja rośnie i to o jakis 1000 złoty, a poza tym zmniejsza sie ilosć godzin do
wypracowania i wowczas łatwiej o nadgodziny.
A jak się ma dr hab. przed nazwiskiem lub prof. to to już są całkiem ładne
pieniądze a pensum godzinowe minimalne. Więc jest motywacja do tego by sie
rozwijać.
  Edukacja bierze coraz więcej
Gość portalu: jarojk napisał(a):

> witam ponownie
> 1. Wynagrodzenie na nauczycieli w zależności od ich stażu pracy i stopnia JEST
>
> > FINANSOWANE Z BUDŻETU PAŃSTWA. Miasto tylko pośredniczy.. tak jak bank,
> > na który wpływa Twoje wynagrodzenie ;))) Jeśli Małkowski zwolni starych to
> > dostanie znacznie mniej kasy
>
> skoro jest tak jak mówisz to dlaczego podaja to jako wydatki miasta ?? -
Tak jest łatwiej dowodzić o wielkim zaangażowaniu miasta w sprawy oświaty :))
Inna sprawa to jest to, że pośrednictwo takie jest nikomu nie potrzebne
stwarzając możliwości przedstawioania sprawy w zwierciadle znanym z bajeczek
dla dzieci.

> dostana mniej, bo mniej beda potrzebowali, proporcjonalnie do ilosci
> nauczycieli beda tak wlasnie dostawac, zamiast na 200 dyplomowanych beda
> dostawac na 200 kontraktowych,
Takie przedstawianie sprawy wyłącza możliwość stosowania strasaka dla
nauczycieli dypomowanych ze względów finansowych ze strony miasta.
>
> ad 2 tak samo jak wyzej - zamiast dostawac 4 tys na 200 dyplomowanych bedzie
> dostawal załozmy dwa na 200 kontraktowych, jakie ma zanczenie czy bedzie to
> 100 mln czy 80 jezeli ilosc nauczycieli sie nie zmieni a zmieni sie tylko i
> wylaczenie to ile im trzeba placic ??
>
> ad 3
> z tego co wiem to przepisy sie zmieniły i minimalny okres w jakim można
> uzyskać dyplomowanie to 10 lat..., i w tym okresie duzo innych nauczycieli
> juz osiagnie wiek emerytalny,i na biezaco po uzyskaniu wieku takiego powinni
> byc zwalniani
Oczywiście na emerytury :))
>
> a co do szkolen to z tego ci sie tez orientuje to wszelakie doplaty do
> szkolen sa w gestii dyrektorow szkol, i dofinansowania nie sa zbyt duze...
Wyjątek tu może stanowić szkoła Wandy :))
  Nauczyciele chronią się przed zwolnieniem biorą...
Spodobała mi się Twoja wypowiedź, jest rzeczowa i uczciwa.
Również jestem za tym, aby z życia społecznego eliminować wszelkie przywileje.
Takie, jak zniżki dla rodzin pracowników PKP, rażące wczesne emerytury
dla "mundurówki" czy nauczycielskie urlopy dla podratowania zdrowia. Co do
nauczycieli - moje zdanie jest takie, że powinni pracować podobnie jak inni w
pełnym wymiarze godzin. Uważam, że nauczyciel powinien przebywać w placówce
oświatowej co najmniej 7 godzin przy zachowaniu pensum, które powinno być
przeznaczone wyłącznie na zajęcia dydaktyczne. Pozostały czas powinien być
przeznaczony na te czynności, które wykonują (lub często nie wykonują) poza
szkołą. Nauczyciele powinni mieć w szkołach pokoje do pracy własnej
(przygotowanie do zajęć, sprawdzanie prac klasowych, czynności związane z
wychowawstwem, konsultacje itepe) a nie przesiadywać w pokojach
nauczycielskich, gdzie atmosfera sprzyja raczej plotkowaniu niż pracy. Jeśli
chodzi o wynagrodzenia - powiedzmy sobie uczciwie, że nie jest obecnie
tragicznie! Zwłaszcza zestawiając wynagrodzenia nauczycieli z płacami na
poziomie minimalnym, jakie najczęściej są oferowane ludziom podejmującym pracę.
Co do konkurencyjności w zawodzie - to trudny temat, ale rzeczywiście musi
powstać element rywalizacji - np. nauczyciele przygotowujący uczniów, którzy
mają osiągnięcia w konkursach, olimpiadach itepe powinni być za to nagradzani.
Mam jednak wrażenie, że za sytuację w branży nauczycielskiej odpowiadają sami
nauczyciele. Czytałem gdzieś, że drugą pod względem liczebności grupą zawodową
pośród parlamentarzystów są przedstawiciele zawodu nauczycielskiego.
  Pracująca matka karmiąca
Wyciąg z karty nauczycieala:

"‘„Art. 69. 
2. W razie gdy czas pracy kobiety karmiącej dziecko wynosi ponad 4 godziny
ciągłej pracy dziennie, przysługuje jej prawo korzystania z jednej godziny
przerwy wliczanej do czasu pracy"

Komentarz:
"Suzdorf J. artykuł P Sł.Pracow. 2000/4/1 - t.1
Przerwy w pracy a przerywany czas pracy.

Określenie w kodeksie pracy minimalnej długości przerwy na 15 minut oznacza, po
pierwsze - że przerwa nie może być krótsza niż 15 minut, po drugie - że nie
może być ona dzielona, a zatem nie może się składać np. z dwóch przerw o
łącznej długości 15 minut. Choć wyraźnie nie zostało to określone w kodeksie
pracy, ze względu na przesłanki wprowadzenia 15-minutowej przerwy w pracy
należałoby przyjąć, iż ma ona charakter wypoczynkowy. Powinna być zatem
udzielana niezależnie od innych przerw w pracy wliczanych do czasu pracy,
których cel - inny niż wypoczynkowy - został wyraźnie określony przez
ustawodawcę. Chodzi tu np. o przerwy w pracy na karmienie dziecka piersią,
przewidziane w art. 187 kodeksu pracy oraz w art. 69 ust. 2 ustawy - Karta
Nauczyciela."

oraz
" Szymańska M. ABC 2005 stan prawny: 2005.05.01
Komentarz do art.69 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. Karta Nauczyciela
(Dz.U.03.118.1112), [w:] A. Barański, M. Szymańska, J. Rozwadowska-
Skrzeczyńska, Ustawa Karta Nauczyciela, Komentarz. Dom Wydawniczy ABC, 2005,
wyd. IV.

1. Przepis ust. 1 został skreślony przez art. 1 pkt 10 ustawy z dnia 5 czerwca
1992 r. o zmianie ustawy - Karta Nauczyciela (Dz. U. Nr 53, poz. 252), która
weszła w życie z dniem 25 lipca 1992 r. Stanowił on, iż w okresie urlopu
macierzyńskiego wypłaca się nauczycielce wynagrodzenie jak za urlop
wypoczynkowy. Obecnie zasady wypłacania i wysokość zasiłku macierzyńskiego
określa ustawa z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z
ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (Dz. U. Nr 60, poz.
636 z późn. zm.).
2. Przepis ust. 2 daje nauczycielce prawo do jednej godzinnej przerwy w pracy
na karmienie dziecka. Okres przerwy wliczany jest do czasu pracy i nauczycielka
zachowuje za ten okres prawo do wynagrodzenia. Nauczycielce, której czas pracy
jest krótszy niż 4 godziny dziennie, przerwa nie przysługuje. Przepis ten jest
przepisem szczególnym w stosunku do art. 187 k.p., w związku z czym okres
przerwy nie może być dzielony na części."

Czyli dyrektorka nie ma racji - przerwa na karmienie należy się codziennie.
Pozdrawiam Gośka
  Tu - niezle zarobki, rodzina... Tam? Who knows...
Tu - niezle zarobki, rodzina... Tam? Who knows...
Witam

Tak sobie czytam to forum i wszelkie pokrewne, bo dojrzewam do podjecia
decyzji o wyjezdzie, najchetniej do Szkocji, najchetniej na stale. Tylko
pytanie glowne brzmi - czy to ma sens?

W skrocie - skonczylam filologie angielska, zatem porozumiec sie potrafie :P,
ale za to nie mam zadnego "konkretnego" fachu w reku, a bycie nauczycielem
angielskiego (nawet EFL/ESL) w UK nie takie proste chyba jednak. Mam dwoje
dzieci (5 i 7 lat), ktore ucze jezyka juz jakis czas, wiec poradzilyby sobie
na pewno. Mam tez Niemeza, ktory dla odmiany fach ma swietny (terapeuta
uzaleznien) i moglby pracowac jako social worker na przyklad, ofert jest
mnostwo, ale dla odmiany z angielskim kiepsko(I'm working on it, ale idzie
opornie ;)).

Tutaj zarabiamy niezle (jak na polskie warunki), ale harujac od rana do nocy
na kilku etatach i bez perspektyw na kupno mieszkania (etaty mamy w
budzetowce, cala reszta dla banku sie nie liczy). Stac nas na calkiem
przyzwoite zycie - ale o wczasach z zakwaterowaniem w przyzwoitym hotelu mozna
jedynie pomarzyc.
Szczerze mowiac, mamy juz dosc. Mamy dosc tego kraju,politykow, wszechobecnego
zalatwiania po znajomosciach, ZUS-u zzerajacego lwia czesc dochodow i pan z
okienka, ktore traktuja czlowieka jak smiecia. Chcemy wyjechac. Na pewno nie
wczesniej niz za rok, najpierw chcemy potwierdzic kwalifikacje, no i
podszlifowac ten nieszczesny angielski mojego chuopa i dzieciakow. Tylko czy
to w ogole ma sens? Czy damy rade sie tam utrzymac, wynajac mieszkanie (przy
zalozeniu, ze na poczatek odkladamy na polke ambicje zawodowe i byc moze
pracujemy za minimalne stawki). Na pewno najpierw pojechalabym/pojechalibysmy
sami, ale dzieci chcielibysmy sciagnac jak najszybciej. No i wlasnie - dzieci.
Gdyby nie one, nie zastanawialabym sie w ogole, moglabym jechac nawet w
ciemno. Z dziecmi na takie ryzyko sie nie zdecyduje, musze miec pewnosc (no -
prawie pewnosc), ze damy sobie rade.

Jak oceniacie szanse na utrzymanie sie tam i przede wszystkim - na znalezienie
pracy powyzej minimalnego wynagrodzenia? Czy moze wyjazd ma sens tylko dla
tych, ktorzy w Polsce nie moga zwiazac konca z koncem? Czy jest sens
rejestrowac sie w jakiejs agencji/wysylac CV jeszcze z Polski, czy takie
szanse maja tlyko wysokiej klasy specjalisci np z branzy IT?

Pomozcie, prosze, bo od kilku dni nie mysle o niczym innym...
  Długie długi Gierka
herrrkagan napisała:

> 1) Tyle ze Polska ma znacznie slabsza gospodarke i walute niz UK i
> USA.

Niezależnie jak mocna jest gospodarka UK, zadłużenie zagraniczne jest 3,5 - razy
mocniejsze od PKB.

> 2) UK tez wydaje ogromna kase na emerytow, rencistow

W UK nikt nie ma prawa dostać od państwa emerytury poniżej 60 roku życia - z
górnikami, nauczycielami czy kolejarzami włącznie. Średnia wieku przechodzenia
na emeryturę wynosi tam 61-65 lat podczas gdy w POlsce 56. Maksymalna stawka
państwowej przymusowej emerytury to 90 GBP tygodniowo pod warunkiem zaliczenia
stażu składkowego 49 lat (mniejszy staż - mniejsza emerytura) - kto nie dorobił
się jakiejś nieruchomości na wynajem lub nie odłożył w prywatnych funduszach
emerytalnych - musi żyć na diecie złożonej z jajek i kartofli.

news.bbc.co.uk/2/hi/business/2570039.stm
news.bbc.co.uk/2/hi/business/4505471.stm
> a szczegolnie
> na bezrobotnych bylych gornikow...

Zasiłki są o wiele tańsze niż wynagrodzenie + koszty utrzymania sztucznego
stanowiska pracy w górnictwie.

> 3) To jest zycie z oszczednosci. A co bedzie, jak sie one skoncza?

Tak było I połowie roku 2008. W 2009 rezerwy zaczęły przyrastać a deficyt
handlowy jest minimalny - np. w lutym 142 mln USD.

> 5) Lepsze zaopatrzenie sklepow w warunkach ciaglych strajkow mozliwe
> jest tylko poprzez zaciaganie kolejnych kredytow na import towarow.

Przecież PGR-y, przemysł lekki i handel detaliczny nie strajkowały.
  Kielczanie wolą pracować za granicą
Kielczanie wolą pracować za granicą
To prawda ,że w Kielcach obecnie brak zakładów
pemysłowych.Większość upadło.Te które zostały z kapitałem
japońskim,włoskim ,angielskim itd.płacą minimalne ustawowe
wynagrodzenie.Pozostałe mniejsze firmy prywatne z kapitałem
polskim ,też nie płacą połowę średniej krajowej .Srednią krajową w
Kielcach osiągają urzędnicy samorządowi ,państwowi ,bankowi oraz
zawody wolne : lekarze,adwokaci,nauczyciele szkół wyższych.Można to
sprawdzić w ostatnich ogłoszeniach WUS.Dlaczego kielczanie
wyjeżdzają ?.Bo tutejsi pracodawcy przestali szanować pracę ludzi
płacąc im grosze.Większość lokalnych właścicieli firm ,to ludzie o
bardzo niskim poziome intelektualnym ,nie mających pojęcia o
podstawowych zasadach ekonomiki.Często dorabiali się na kontraktach
zagranicznych i z tego dorobku założyli firmy.Swoje działania
nastawili na szybki zysk z oszczędności funduszu płac.To przez
takich pracodawców wyjeżdzają pacownicy do państw Unii.Tylko w
Anglii zostawili 330 000 0000 funtów podatków.Dalej będą
wyjeżdzać.Bo tam potrafią docenić pracę ,zapłacić i odnosić się do
pracownika z godnością.Naszym rodzimym kapitalistą ciągle mało i
mało tych pieniędzy ,willi, samochodów,jachtów.Niech teraz pomyślą
ile im kontraktów przelecialo koło nosa, bo nie mają pracowników.
I nie będą mieli.Tak powinno być.Wrócą polacy z funtami,założą nowe
firmy,podyktują warunki konkurencji.Panowie pracodawcy, musicie się
do tego już przygotować.Sprzedajcie więc już wille, nadmiar
samochodów.Nowi, bogaci, młodzi też nie będą się z wami cackać.No i
chyba oni was u siebie nie zatrudnią ,może za najniższa krajową.Bo
zdecydowana większość z tych młodych pracuje w Angli 5 dni a w
sobotę i niedzielę tu w Polsce kończą studia.Tak Panowie będzie na
100%.Oj będzie co wnukom opowiadać.
  Nareszcie znikają granice.
Ilu z nich raz w miesiacu przekracza granice ?
Zarobki ponad 65 proc. Polaków nie przekraczają średniej płacy, a co
dziesiąta pracująca osoba otrzymuje wynagrodzenie na poziomie płacy
minimalnej - donosi "Gazeta Prawna" powołując się na dane GUS.
Najlepiej wynagradzani są m.in. prawnicy, informatycy i górnicy.
Z danych GUS wynika, że 65,6 proc. zatrudnionych otrzymuje pensję
nie wyższą niż wynosi przeciętne wynagrodzenie (2654,13 zł). Tylko
co trzeci Polak zarabia powyżej tej kwoty. Większość otrzymuje
pensję w wysokości niespełna 1,5 tys. zł miesięcznie.
Aż połowa Polaków otrzymuje wynagrodzenie nie przekraczające 2,2
tys. zł, a co dziesiąty zarabia niespełna 1,1 tys. zł. Tylko 6,6
proc. osób otrzymuje wynagrodzenie wyższe niż dwie średnie płace
(tj. 5.308 zł).
Najmniej zarabiają najmłodsi (do 24 roku życia) - ich średnia płaca
stanowi zaledwie 60 proc. przeciętnej (1605 zł). Poniżej średniej
(92 proc. tej wartości) zarabiają też osoby w wieku 25-34 lata.
Jak podaje "GP", najwięcej zarabiają osoby w wieku okołoemerytalnym
(powyżej 60 lat). Ich wynagrodzenia (średnio ponad 3,6 tys. zł) są o
prawie 40 proc. wyższe od przeciętnej. Osoby z wyższym
wykształceniem zarabiając 3,9 tys. zł o 47,3 proc. przekraczają
średnią, a pracownicy najgorzej wykształceni zarabiają o prawie 30
proc. poniżej tego poziomu (1,6 tys. zł)
Spośród 125 zawodów wyróżnionych przez GUS (należą do dziewięciu
tzw. dużych grup zawodowych), tylko w dwunastu zarabia się powyżej 4
tys. zł. Pięć z nich zaliczanych jest do grupy "przedstawiciele
władz publicznych, wyższych urzędników i kierowników". Dyrektorzy
generalni, wykonawczy, prezesi i ich zastępcy zarabiają średnio
prawie 8,5 tys. zł. Kolejnych pięć z dwunastu grup zarabiających
powyżej 4 tys. zł należy do grupy specjalistów. Są to m.in.
informatycy (4,5 tys. zł), prawnicy (5,8 tys. zł), inżynierowie (4,1
tys. zł) i nauczyciele szkół wyższych (4,4 tys. zł). Dwunastą grupą
zawodową, która zarabia powyżej 4 tys. zł (4,3 tys. zł), są górnicy
i robotnicy obróbki kamienia.
Najmniej zarabiają osoby zaliczane do grup - pracownicy usług
osobistych i sprzedawcy oraz pracownicy przy pracach prostych. Ich
wynagrodzenie wynosi średnio 1,5 tys. zł. Należą do nich m.in.
pracownicy ochrony (1,45 tys. zł), sprzedawcy i demonstratorzy (1,45
tys. zł), osoby pracujące jako pomoc domowa i sprzątaczki (1,35 tys.
zł).
Kobiety zarabiają o ponad 21 proc. mniej niż mężczyźni. Ich średnia
płaca wynosi 2,4 tys. zł, a płaca mężczyzn - ponad 2,9 tys. zł.
Grzegorz Gacki
  Schengen. To jednak naprawdę historyczny dzień.
Czy regularnie bywaja zagranica ?
Zarobki ponad 65 proc. Polaków nie przekraczają średniej płacy, a co
dziesiąta pracująca osoba otrzymuje wynagrodzenie na poziomie płacy
minimalnej - donosi "Gazeta Prawna" powołując się na dane GUS.
Najlepiej wynagradzani są m.in. prawnicy, informatycy i górnicy.
Z danych GUS wynika, że 65,6 proc. zatrudnionych otrzymuje pensję
nie wyższą niż wynosi przeciętne wynagrodzenie (2654,13 zł). Tylko
co trzeci Polak zarabia powyżej tej kwoty. Większość otrzymuje
pensję w wysokości niespełna 1,5 tys. zł miesięcznie.
Aż połowa Polaków otrzymuje wynagrodzenie nie przekraczające 2,2
tys. zł, a co dziesiąty zarabia niespełna 1,1 tys. zł. Tylko 6,6
proc. osób otrzymuje wynagrodzenie wyższe niż dwie średnie płace
(tj. 5.308 zł).
Najmniej zarabiają najmłodsi (do 24 roku życia) - ich średnia płaca
stanowi zaledwie 60 proc. przeciętnej (1605 zł). Poniżej średniej
(92 proc. tej wartości) zarabiają też osoby w wieku 25-34 lata.
Jak podaje "GP", najwięcej zarabiają osoby w wieku okołoemerytalnym
(powyżej 60 lat). Ich wynagrodzenia (średnio ponad 3,6 tys. zł) są o
prawie 40 proc. wyższe od przeciętnej. Osoby z wyższym
wykształceniem zarabiając 3,9 tys. zł o 47,3 proc. przekraczają
średnią, a pracownicy najgorzej wykształceni zarabiają o prawie 30
proc. poniżej tego poziomu (1,6 tys. zł)
Spośród 125 zawodów wyróżnionych przez GUS (należą do dziewięciu
tzw. dużych grup zawodowych), tylko w dwunastu zarabia się powyżej 4
tys. zł. Pięć z nich zaliczanych jest do grupy "przedstawiciele
władz publicznych, wyższych urzędników i kierowników". Dyrektorzy
generalni, wykonawczy, prezesi i ich zastępcy zarabiają średnio
prawie 8,5 tys. zł. Kolejnych pięć z dwunastu grup zarabiających
powyżej 4 tys. zł należy do grupy specjalistów. Są to m.in.
informatycy (4,5 tys. zł), prawnicy (5,8 tys. zł), inżynierowie (4,1
tys. zł) i nauczyciele szkół wyższych (4,4 tys. zł). Dwunastą grupą
zawodową, która zarabia powyżej 4 tys. zł (4,3 tys. zł), są górnicy
i robotnicy obróbki kamienia.
Najmniej zarabiają osoby zaliczane do grup - pracownicy usług
osobistych i sprzedawcy oraz pracownicy przy pracach prostych. Ich
wynagrodzenie wynosi średnio 1,5 tys. zł. Należą do nich m.in.
pracownicy ochrony (1,45 tys. zł), sprzedawcy i demonstratorzy (1,45
tys. zł), osoby pracujące jako pomoc domowa i sprzątaczki (1,35 tys.
zł).
Kobiety zarabiają o ponad 21 proc. mniej niż mężczyźni. Ich średnia
płaca wynosi 2,4 tys. zł, a płaca mężczyzn - ponad 2,9 tys. zł.

Grzegorz Gacki
  Polacy - ogłupione społeczeństwo niewolników.
Polacy - ogłupione społeczeństwo niewolników.
Trafna jak zwykle diagnoza Piotra Ikonowicza.
www.lewica.pl/?id=20095
Mass-media to nic innego jak tuba propagandowa kapitalistycznego reżimu
rządzącego Polską. Co bardziej wypromowana dziennikarzyna zarabia po
parenaście/paredziesiąt tysięcy na miesiąc nie za rzetelną dziennikarską
pracę, ale za szerzenie antyspołecznej propagandy i utrzymywania status quo
służącego tylko i wyłącznie najlepiej zarabiającym (w tym i samym
dziennikarzynom z wierchuszki tej bandy propagandzistów).
Polacy to jedno z najbiedniejszych społeczeństw w Europie, płaca minimalna
jest dwa razy niższa niż w Wenezueli, średnie wynagrodzenie niższe niż w
Brazylii, dysproporcje w dochodach najwyższe w Europie i jedne z wyższych w
świecie. A mimo tego otumanione tępą propagandą społeczeństwo głosuje na ludzi
którzy nędzę panującą w kraju tylko pogłębiają.
Najpodlejszą chyba metodą prawicowych polityków i dziennikarzy utrzymywania
istniejących patologii w Polsce jest bez wątpienia szczucie zwykłych obywateli
przeciw sobie:

Zniewalanie umysłu i utrzymywanie ludzi pracy w posłuszeństwie opiera się
nie tylko na mobbingu obniżającym poczucie wartości własnej pracownika i
obywatela, ale i na szczuciu jednych biedaków na innych. Mniej biednych na
bardziej biednych i odwrotnie. Każda zdobycz socjalna, każde prawo
pracownicze, wreszcie każde ciężko wypracowane świadczenie socjalne
prezentowane jest jako nienależny przywilej. Platforma Obywatelska szczególnie
celuje w populizmie odwołującym się nie tyle do poczucia sprawiedliwości i
równości, ile do mechanicznej urawniłowki rodem z najczarniejszych lat
stalinizmu. Opiera się to na mechanizmie: Skoro ja nie mam to drugiemu też
trzeba zabrać. Mechanizm ten oczywiście jest raczej rozumowaniem "psa
ogrodnika", niż aktem wyrównywania nierówności. Bo pieniądze zaoszczędzone na
odebranych ulgach na przejazdy, dodatkach z Karty Nauczyciela, czy innych
świadczeniach i tak trafią do kieszeni bogatych w postaci różnego rodzaju ulg
podatkowych, a nie do funduszy socjalnych.
  Nauczyciele zarabiają tyle co informatycy?
> Myślę że ministerstwo pracy ma racje nie powinno tak być żeby nauczyciele tyle
> zarabiali. Co z tego że pracują w domu jeśli to praca nad sprawdzaniem
> sprawdzianów niech spróbują popracować jako np. spawacz wtedy zobaczą co to
> jest praca, a nie siedzenie na ..... i przeglądanie papierków za takie
> wynagrodzenie.

ale idiota... co by robił spawacz, jakby nauczyciel nie wykształcił inżyniera co zaprojektował konstrukcje do spawania ????
ale na tyle już nie starcza rozumu i zrozumienia

mam ziomala co robi w solidzie, ledwo skończyl podstawówke, jak ja sie uczyłem to on grał w play station i pił piwo siedząc na ławce, teraz robi za grosze w solidzie i kiedyś narzekał, że chodzi wokół firmy informatycznej i zarabia mniej, bo "oni tam na górze w budynku mają więcej a tylko siedzą i se pykają w klawiature, ja też bym se popykał w counter strike, to by mi zapłacili"
dokładnie taki poziom "myślenia" ktoś powyżej zaprezentował

tamtemu mojemu ziomalowi nie mieściło sie w zakutej pale że on tylko podaje klucze, a tamci muszą znać języki programowania, bo on brał ich swoją miarą, to znaczy pykanie w counter-strike

tak samo spawacz, malarz, tynkarz mający sie za wielkiego fachmana, co domaga sie ludzie wykształceni zarabiali minimalną jest dla mnie idiotą

bo nikt z ludzi wykształconych nie neguje chyba że robotnik powinien mieć płacone tyle by sie utrzymać, natomiast robotnicy bardzo często i nagminnie negują to by osoba wykształcona zarabiała też godnie... żałosne

naprawde dobrze by było jakby wszyscy wykształceni sie zmyli, wówczas w tydzień by sie okazało że "młotkowi" nie mają pracy, bo nie ma kogoś kto policzył konstrukcje, nie ma serwisanta maszyny, nie ma speca od zamówień i kontraktów na produkcje, nie ma wytwórcy nitów czy elektrod do spawania, nie ma księgowej co wylicza płace...
se by mogli wbijać gwoździe w mur co go pomalowali , spawać by już nie mogli, bo sie prąd skończył, bo w inżynierowie wyszli z elektrowni i agregaty staneły...
  Dola polskiego nauczyciela
Dola polskiego nauczyciela

Sprzątaczki zarabiają lepiej w mojej szkole niż nauczyciele-stażyści.

A co mnie denerwuje najbardziej?
Najbardziej mnie denerwuje to, że dyskusja o "kwestii nauczycieli" w 95/100%
przypadków przebiega po linii - "ile płacić nierobom?"

A pies pogrzebany jest przecież w pożądanym poziomie edukacji naszych / waszych
dzieci.

Kwestią rzeczywistą jest więc pytanie: "Jak powinna się kształtować polityka
płacowa w szkołach względem poziomu wykształcenia, jaki chcielibyśmy, aby
osiągali uczniowie?"

Zauważmy, że jeżeli na śrubowaniu poziomu nam nie zależy, możemy też zaniechać
starań o adekwatne do oczekiwanego poziomu wynagrodzenia nauczycieli. Jeżeli nam
zależy, musimy ("państwo" musi) odpowiednio skorelować z tymi oczekiwaniami
wynagrodzenia.

Tak więc, jeżeli zależy nam na tym, aby dzieci w szkole nauczyły się języka na
dostatecznym poziomie MUSIMY znaleźć sposób, aby umotywować nauczycieli odpowiednio.

Możemy też założyć, że ani rodzicom ( w masie) ani państwu na wysokim poziomie
edukacji zwyczajnie nie zależy. W pełni dopuszczam taką możliwość. W przypadku,
kiedy i państwu, i rodzicom nie zależy na podnoszeniu poziomu, jakości edukacji
młodzieży, trzeba zapomnieć o normalnych (a nie minimalnych) płacach w oświacie.

Na dziś, żeby przeżyć nauczyciel jest zmuszony kombinować - czytaj - brać drugi
etat, dawać korki, szukać innych prac i zajęć poza szkołą.
Oczywiście, dla większości to jest normalne, z ekonomicznego punktu widzenia a
nawet zdrowe. Pytanie, czy jest to zdrowe dla uzyskania owego oczekiwanego
poziomu wykształcenia młodzieży, którą uczą dorabiający nauczyciele...? Niech
sobie każdy odpowie na to pytanie sam.
  zabrany dodatek za wychowawstwo nauczycielkom prze
zabrany dodatek za wychowawstwo nauczycielkom prze
Drogie koleżanki przedszkolanki !!!

Nasza "rada miejska" odebrała nam kilka lat temu dodatek za
wychowawstwo w kwocie wtedy obowiązującej 80 zł miesięcznie.
Wszystkie inne gminy wywalczyły sobie ten dodatek tylko biedne
zacofane, zapracowane przedszkolanki gminy masta Szczecin w dalszym
ciągu są z tego przynależnego innym nauczycielkom przedszkolnym
przywileju ograniczone. Nauczycielkom w ramach róznych szkoleń
został przedstawiony druk wniosku o zaległy zasiłek wraz z odsetkami
wystarczy tylko taki druk wypełnić i zachęcić do tego postulatu Rady
Pedagogiczne zwracając uwagę na to, iż dyrektorzy placówek boją się
ze względu o własne stołki na podpisanie takiego wniosku. W oparciu
o wyrok Sądu Najwyższego zawarty w uchwale z dnia 8 lipca 2008 r.
(sygn. akt I PZP 3/08), który orzekł, że określenie "wychowawca
klasy", użyte w § 5 pkt 2 lit. a) rozporządzenia Ministra Edukacji
Narodowej i Sportu z dnia 31 stycznia 2005 r.członków rady. W innym
przypadku pozostaje nam powołanie sie na wyrok sądu. W oparciu o
wyrok Sądu Najwyższego zawarty w uchwale z dnia 8 lipca 2008 r.
(sygn. akt I PZP 3/08), który orzekł, że określenie "wychowawca
klasy", użyte w § 5 pkt 2 lit. a) rozporządzenia Ministra Edukacji
Narodowej i Sportu z dnia 31 stycznia 2005 r. w sprawie minimalnych
stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli, ogólnych warunków
przyznawania dodatków do wynagrodzenia zasadniczego oraz
wynagrodzenia za pracę w dniu wolnym od pracy (Dz. U. Nr 22, poz.
181 ze zm.), obejmuje zarówno nauczyciela, któremu powierzono
sprawowanie opieki nad oddziałem w szkole (klasą), "jak i
nauczyciela" , któremu powierzono sprawowanie opieki wychowawczej
nad oddziałem w przedszkolu. Zatem zwracamy się z prośbą o
przyznanie należnego nam dodatku funkcyjnego za wychowawstwo oraz
zapłatę wyrównania za okres, za jaki dodatku nie wypłacono.

Mając w grupie 30 (lub więcej) dzieci jestem zbulwersowana tym, że
sprawując opiekę nad taką grupą dzieci nie otrzymuję należnego mi
dodatku funkcyjnego (dlaczego) !!!!!!! za wychowawstwo w grupie
przedszkolnej. Drogie koleżanki, wniosek do urzędu miasta krąży po
różnych placówkach w naszym mieście, a wszelkie zapytania proszę
kierować pod adres rengro@interia.pl

A w przypadku takim, gdy taki wniosek do was dotarł, należy go
niezwłocznie złożyć do końca tego roku po odbytej Radzie
Pedagogicznej (bez względu na decyzję Dyrektora placówki) do
Wydziału Oświaty UM Szczecin
  Płaca minimalna ma wzrosnąć
Te wielki nauczyciel - rozumiesz czym sie różni "wynagrodzenie zasadnicze" od płacy (jakiejkolwiek - nawet minimalnej)?? Tłumaczyć Ci nie bede bo to tych waszych zadufanych łów to i tak nic nie dociera
 



minimalna płaca styczeń kwota
minimax alfa beta
minimalizer do ET
Minimalne wynagrodzenie 2005
Minimalne wynagrodzenie w Anglii
minimalne wynagrodzenie za pracę2008
miłosne smski
MixPlus Krotoszyn
MITSUBISHI L300 części
MKS Jarosław
MK4 wikipedia
Miłość w posągach
Ministerstwo Edukacji Narodowej świadectwa
Mirosław Konieczny
mitsubishi colt tuning
  • 6 r c celta mucek88 6 1 r c d mallorca gorzo 33
  • obrazki na bloga akwarium
  • pioneer f 204
  • piaseczno osiedle piekut
  • crazy songs